"Musimy tę zimną politykę w końcu zmienić na coś, co będzie radosne, optymistyczne, świeże i wiosenne. Potrzebujemy wiosny, która zmieni w końcu ten zimowy, ponury krajobraz i to my jesteśmy tą zmianą" – oświadczył w Kielcach lider partii Wiosna Robert Biedroń. Jak dodał, w postulatach tego ugrupowania jest coś, czego brakuje w innych programach. "My nie idziemy na kompromisy, których ofiarami będą realni ludzie" – zadeklarował.

"Musimy tę zimną politykę w końcu zmienić na coś, co będzie radosne, optymistyczne, świeże i wiosenne. Potrzebujemy wiosny, która zmieni w końcu ten zimowy, ponury krajobraz i to my jesteśmy tą zmianą" – oświadczył w Kielcach lider partii Wiosna Robert Biedroń. Jak dodał, w postulatach tego ugrupowania jest coś, czego brakuje w innych programach. "My nie idziemy na kompromisy, których ofiarami będą realni ludzie" – zadeklarował.
Robert Biedroń / Piotr Polak /PAP

My nie łączymy się w sojusze tylko dlatego, żeby Wiesia, Włodka czy Grzesia wysłać do Brukseli - przekonywał Biedroń. My cenimy sobie wartości, bo w obronie tych wartości, nie tylko przez ostatnie trzy lata, ale przez wiele lat działaliśmy w organizacjach pozarządowych, wychodziliśmy na ulicę, bo tam poznawaliśmy prawdziwe życie - tłumaczył. 

Lider Wiosny podkreślił, że postulaty jego partii oparte są na takich wartościach jak m.in. wolność i równość. Spotykam w miastach i miasteczkach ludzi, którzy pytają i nie rozumieją, dlaczego 30 lat po odzyskaniu niepodległości nadal są w naszym kraju ludzie, którzy nie mają prawa do równego traktowania, którzy nadal, pomimo tego, że są dorośli, kochają się, to nie mają prawa zawrzeć związku partnerskiego - mówił.

Odnosząc się do wyborów do Parlamentu Europejskiego Biedroń podkreślił, że trzeba wybrać w nich osoby znające języki obce, którym będzie się chciało pracować. Oni w przeciwieństwie do nas dostają tam niezłą kasę, a jak im płacimy, to po prostu wymagamy - stwierdził polityk.

Odpowiadająca w Wiośnie za sprawy społeczne Paulina Piechna-Więckiewicz podkreśliła, że bardzo ważnymi kwestiami, którymi chce zająć się ugrupowanie, jest m.in. wycofanie finansowania religii ze szkoły. To jest 2 mld zł rocznie, o których mówił dzisiaj Robert Biedroń. Na co moglibyśmy je spożytkować? Na przykład, żeby nasze dzieci dobrze mówiły w języku angielskim - tłumaczyła.

Kielce są kolejnym miastem, w którym partia Roberta Biedronia zorganizowała swoją konwencję. Wcześniej podobne spotkania odbyły się m.in. w Krakowie, Katowicach i Poznaniu. 


Opracowanie: