​Trzy gminy powiatu radomskiego na Mazowszu po raz pierwszy zostały objęte żółtą strefą ochronną ASF, czyli afrykańskiego pomoru świń. Chodzi o gminy Jedlińsk, Jastrzębia i Pionki. W okolicy znaleziono dwa padłe, zarażone dziki. W związku z tym wprowadzono wzmożone środki ochronne. "Afrykański Pomór Świń to dla nas w regionie teraz temat numer jeden i największy problem" - przyznają hodowcy z gminy Jedlińsk. Wirus ASF objawia się u świń miedzy innymi wybroczynami na skórze i gorączką. Na szczęście nie jest groźny dla ludzi.

a /Michał Dobrołowicz /RMF FM

Nie ma perspektyw, bo dochodzi do tego problem niskich cen w skupach. Nic nie wykombinuje się na to. Dla nas na dziś cena spada o 50 groszy za kilogram, a i bez tego cena jest słaba. Mam około 600 sztuk świń. Wiele osób rezygnuje z hodowli - mówi pan Leszek, hodowca z południowego Mazowsza.

Zlikwidowałem swoją hodowlę, miałem 50 macior. Porobiłem porodówki, centralne ogrzewanie zrobiłem. Wszystko stoi puste, bo nie jest to opłacalne - dodaje jego sąsiad z gminy Jedlińsk. Główny wektor to są dziki. Należałoby wystrzelać skutecznie te, które przenoszą wirusa, tego oczekujemy, gdyby to od nas zależało, tak zrobilibyśmy - podkreślają hodowcy. 

Lista miejsc, gdzie pojawił się wirus ASF jest coraz dłuższa. W ubiegłym tygodniu ognisko potwierdzono w powiecie węgorzewskim na Mazurach, a także w gminie Cieszanów na Podkarpaciu.

Zagrożenie dla rasy puławskiej?

Boimy się, że dni polskiej rasy puławskiej świni są policzone. Wirus ASF jest coraz większym zagrożeniem  - alarmują hodowcy. Rasa puławska to najstarsza polska rasa świń. Charakteryzuje ją czarno-białe umaszczenie. Świnie tej rasy są cenne jako zasoby genetyczne. Dla hodowców jest ona istotna także z tego względu, że w skupach osiąga się za nią ceny wyższe nawet o 15 procent. Przed zagrożeniem, jakie stoi przed tą rasą ostrzega między innymi Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej.

Hodowcy podkreślają, że większość stad znalazła się na terenach walki z wirusem ASF. Nie można stamtąd wyprowadzić żadnych świń. To - jak alarmują hodowcy z Mazowsza - ogranicza możliwości rozmnażania rasy puławskiej. Gdy mamy miliony świń rasy białej, to ona przetrwa, a jak mówimy tutaj o setkach czy maksymalnie tysiącach, to pojawia się gigantyczny problem. tych świń nie ma dużo, nie ma gdzie ich przenosić - tłumaczą hodowcy. Pogłowie, czyli wszystkie zwierzęta tej rasy to teraz - według danych z wiosny 2018 roku Instytutu Zoologii w Krakowie - tylko prawie półtora tysiąca dorosłych samic.

(ł)