Aktor Paweł Koślik - wcielający się w serialu "Ucho prezesa" w rolę prezydenta, którego serialowa sekretarka prezesa nazywa m.in. Adrianem - postanowił pogratulować Andrzejowi Dudzie decyzji ws. zawetowania dwóch z trzech ustaw autorstwa PiS, wprowadzających zmiany w sądownictwie. W poniedziałkowe przedpołudnie prezydent ogłosił, że zawetuje ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Aktor Paweł Koślik - wcielający się w serialu "Ucho prezesa" w rolę prezydenta, którego serialowa sekretarka prezesa nazywa m.in. Adrianem - postanowił pogratulować Andrzejowi Dudzie decyzji ws. zawetowania dwóch z trzech ustaw autorstwa PiS, wprowadzających zmiany w sądownictwie. W poniedziałkowe przedpołudnie prezydent ogłosił, że zawetuje ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.
Po lewej: Paweł Koślik na nagraniu, które opublikował na swym profilu na Facebooku, po prawej: prezydent Andrzej Duda w trakcie wystąpienia, w którym poinformował o decyzji o zawetowaniu dwóch z trzech PiS-owskich ustaw wprowadzających zmiany w sądownictwie (fot. PAP/Paweł Supernak) /Facebook /PAP

Kilka godzin po tym nieoczekiwanym wystąpieniu Andrzeja Dudy Paweł Koślik opublikował na swym profilu na Facebooku krótkie, zaledwie kilkusekundowe, nagranie zatytułowane "2 razy VETO". Aktor nie wypowiada w nim ani słowa - jedynie gestem wyraża swą opinię nt. decyzji prezydenta.

W ciągu pięciu godzin od publikacji filmik zobaczyło 16 tysięcy internautów.

"Ucho Prezesa" to komediowo-polityczny serial internetowy przedstawiający prezesa partii rządzącej i jego otoczenie w Polsce współczesnej. Został stworzony przez Roberta Górskiego, lidera Kabaretu Moralnego Niepokoju.

"Wojna na orędzia". Andrzej Duda i Beata Szydło przemawiali w tym samym czasie

Polacy wysłuchali wieczorem dwóch wystąpień: prezydenta Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło. Oba poświęcone były prezydenckim wetom do dwóch z trzech ustaw reformujących sądownictwo autorstwa PiS. Oba orędzia były zapowiedziane na godzinę 20:00. Telewizja publiczna dała pierwszeństwo premier... czytaj więcej

W serialu w zabawny sposób przedstawiony został prezydent: mimo wielu starań nie może dostać się do gabinetu prezesa, a jego imię wciąż przekręca sekretarka: często nazywa go Adrianem.

W ostatnich dniach do postaci Adriana nawiązywali często uczestnicy protestów organizowanych w wielu miastach w całej Polsce przeciwko PiS-owskim zmianom w sądownictwie. Np. w piątek w Juracie w tłumie demonstrantów, którzy zebrali się przed wjazdem do prezydenckiej rezydencji, gdzie Andrzej Duda spędzał urlop, można było dostrzec transparent z hasłem: "Adrian zostań Andrzejem!".

(e, łł)