Policja ustaliła i przesłuchała 15-latka, który był jednym z uczestników ataku na tureckich studentów w Toruniu. Wytypowany został też mężczyzna, który zapoczątkował zajście i uderzył jednego ze studentów w twarz.

Według policji do zajścia doszło o godzinie 3.30 z piątku na sobotę. W sklepie nocnym do trzech tureckich studentów podszedł mężczyzna i zaczął ich wulgarnie obrażać; po chwili do sklepu weszło kilku kolejnych mężczyzn, którzy też naubliżali studentom, a w pewnym momencie jeden ze studentów został uderzony w twarz.

Policjanci ustalili, że 15-latek brał czynny udział w zajściu i dopuścił się znieważenia na tle narodowościowym w stosunku do studentów. Zgromadzony materiał dowodowy świadczący o jego udziale w tym zdarzeniu trafi do sądu rodzinnego i ds. nieletnich - poinformowała rzeczniczka toruńskiej policji podinsp. Wioletta Dąbrowska. Dodała, że policjanci prowadzą działania, by zatrzymać mężczyznę, który zapoczątkował zajście - w sposób wulgarny znieważył studentów, a następnie uderzył jednego z nich. Policja ustala także pozostałych uczestników zajścia.

Pokrzywdzeni studenci z Turcji studiują na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu w ramach programu Erasmus. W związku z atakiem na nich, władze UMK w poniedziałek wydały komunikat, w którym wyraziły oburzenie oraz zapowiedziały współdziałanie z władzami miasta, strażą miejską i policją w celu wyjaśnienia zajścia, ustalenia winnych ataku i zapewnienia bezpieczeństwa studentom.

W Toruniu już wcześniej doszło do ataku na tureckich studentów przebywających na UMK w ramach programu Erasmus. 17 czerwca około godz. 4.00 na ulicy siedmiu tureckich zostało zaatakowanych przez grupę mężczyzn. Wskutek pobicia 22-letni student doznał wstrząśnienia mózgu; po kilku dniach opuścił szpital. W tej sprawie prokuratura trzem mężczyznom przedstawiła zarzuty udziału w pobiciu na tle narodowościowym. Niedawno prokuratura wystąpiła do Turcji o pomoc prawną w zakresie przesłuchania dwóch studentów, którzy krótko po zdarzeniu opuścili Polską. 

(j.)