RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Co z listem żelaznym dla Marcina Romanowskiego? Jest stanowisko prokuratury

Opracowanie: Publikacja: Wtorek, 18 sierpnia (12:01)

„Brak jest jakichkolwiek podstaw” do uwzględnienia wniosku posła Prawa i Sprawiedliwości Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego - informuje Prokuratura Krajowa. Takie stanowisko śledczych zostało dziś przekazane do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Co z listem żelaznym dla Marcina Romanowskiego? Jest stanowisko prokuratury
Marcin Romanowski w Sejmie na zdj. z 2024 r. (fot. Wojciech Olkuśnik) /East News

List posła-uciekiniera, który wywołał burzę

W ubiegłym tygodniu reporter RMF FM jako pierwszy poinformował, że do warszawskiego sądu trafił wniosek o list żelazny, podpisany przez byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Polityk jest jednym z głównych bohaterów afery wokół Funduszu Sprawiedliwości, ale uważa się za ofiarę politycznych represji i ukrywa się przed organami ścigania.

Lawinę komentarzy i spekulacji wzbudził fakt, że list został nadany w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza. To zbuntowana mołdawska prowincja znajdująca się pod patronatem Rosji.

Sąd Okręgowy w Warszawie przekazał Prokuraturze Krajowej kopię wniosku Romanowskiego i poprosił o zajęcie stanowiska w tej sprawie. 

Dziś prokurator skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie pismo, w którym zajął stanowisko, że „brak jest jakichkolwiek podstaw” do uwzględnienia wniosku podejrzanego Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego - poinformował rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.

Pytania o obecność Romanowskiego w Tyraspolu

Dlaczego śledczy nie popierają wniosku Romanowskiego o list żelazny, który pozwoliłby mu na powrót do kraju i odpowiadanie z wolnej stopy przed wymiarem sprawiedliwości?

W ocenie prokuratora w niniejszej sprawie nie została dotychczas uprawdopodobniona okoliczność, że Marcin Romanowski faktycznie przebywa w deklarowanym przez siebie miejscu, tj. w Tyraspolu. Samo oświadczenie podejrzanego w tym zakresie jest niewystarczające - wyjaśnił Przemysław Nowak. Jak dodał, według wstępnych danych poseł nie przekroczył granicy Republiki Mołdawii w ciągu ostatnich pięciu lat. 

Nie potwierdzono również, aby przekraczał granice państw sąsiadujących, tj. Rumunii i Ukrainy - dodał rzecznik Prokuratury Krajowej. 

Dlaczego śledczy nie wierzą Romanowskiemu?

Prokuratura uważa, że dotychczasowe zachowanie Marcina Romanowskiego w związku ze śledztwem ws. Funduszu Sprawiedliwości nie daje gwarancji, że przestrzegałby warunków listu żelaznego.

Podejrzany uchylał się od czynności procesowych, kwestionował legalność działań organów, opuścił Polskę, a następnie Węgry w celu uniknięcia zatrzymania, a także publicznie deklarował brak zamiaru powrotu do kraju w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem karnym - wyliczał prokurator Nowak. Przywołał też zagadkowy fragment wniosku polityka, w którym informował on o legalnym paszporcie na inną tożsamość, jakim ma rzekomo dysponować. Rzecznik Prokuratury Krajowej zwrócił uwagę, że Romanowski nie zdradził, kto i dlaczego wydał mu taki dokument oraz jakie dane osobowe są w nim zawarte. 

Polscy śledczy zwrócili się o pomoc prawną do mołdawskiej prokuratury. Chodzi m.in. o ustalenie, czy Marcin Romanowski przebywa lub przebywał na terytorium Mołdawii, kiedy i gdzie przekroczył jej granicę, a także czy przebywa pod wskazanym przez siebie adresem w Tyraspolu.

Marcin Romanowski i afera Funduszu Sprawiedliwości

Marcinowi Romanowskiemu, który w latach 2019-2023 był wiceszefem resortu sprawiedliwości nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości, prokuratura jesienią 2024 r., zarzuciła popełnienie 11 przestępstw. Chodzi m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu.

Przestępstwa te miały polegać m.in. „na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości”. Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych.

Zarzuty wobec Romanowskiego dotyczą również przywłaszczenia łącznie ponad 107 mln zł i usiłowania przywłaszczenia ponad 58 mln zł. 
 


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: