Czego oczekuje od wymiaru sprawiedliwości Marcin Romanowski?
Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, Marcin Romanowski wystąpił do sądu o wydanie tak zwanego „listu żelaznego”. Dokument w tej sprawie został zarejestrowany w sądzie okręgowym w zeszłym tygodniu. Jest podpisany osobiście przez podejrzanego.
Poseł PiS zobowiązał się do osobistego stawiennictwa przed organami wymiaru sprawiedliwości pod warunkiem, że będzie odpowiadał z wolnej stopy. Na dokumencie widnieje jego adres. To Tyraspol, stolica Naddniestrza - nieuznawanego przez cywilizowany świat państwa wspieranego przez Rosję i słynącego z silnych nawiązań do czasów Związku Radzieckiego.
Marcin Romanowski - były wiceminister sprawiedliwości - to jeden z głównych, poza ministrem Zbigniewem Ziobrą, bohaterów afery Funduszu Sprawiedliwości. Od półtora roku ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości za granicą. Najpierw był na Węgrzech, a teraz - wszystko na to wskazuje - w prorosyjskim Naddniestrzu.
Anna Ptaszek, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie przekazała RMF FM, że wniosek Marcina Romanowskiego wpłynął do sądu 4 sierpnia.
Kopia wniosku posła PiS trafiła do prokuratury, która ma przygotować swoje stanowisko w tej sprawie.
Prokuratura o wniosku Marcina Romanowskiego
Głos ws. najnowszych działań Marcina Romanowskiego zabrał również rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.
Sąd Okręgowy w Warszawie przekazał Prokuraturze Krajowej kopię wniosku podejrzanego Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Wniosek ten, skierowany do Sądu Okręgowego w Warszawie, jest podpisany osobiście przez Marcina Romanowskiego. We wniosku podejrzany wskazał, że obecnie przebywa w Tyraspolu, na terytorium Naddniestrza, wskazując konkretny adres. Oświadczył, że stawi się do sądu lub do prokuratora w oznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy - napisał w odpowiedzi na pytania RMF FM.
Zgodnie z art. 281 k.p.k. jeżeli podejrzany przebywający za granicą złoży oświadczenie, że stawi się do sądu lub do prokuratora w oznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy, właściwy miejscowo sąd okręgowy może wydać oskarżonemu list żelazny. List żelazny zapewnia oskarżonemu pozostawanie na wolności aż do prawomocnego ukończenia postępowania, o ile będzie się stawiał na wezwania i nie będzie w sposób bezprawny utrudniać postępowania karnego - wyjaśnił Nowak.
Wcześniejszy wniosek Romanowskiego odrzucony przez śledczych
Wczoraj informowaliśmy, że prokuratura odrzuciła wniosek Marcina Romanowskiego o uchylenie tymczasowego aresztowania. Obrona polityka PiS podejrzanego w aferze Funduszu Sprawiedliwości chciała umorzenia części postawionych mu zarzutów, a także anulowania decyzji o areszcie.
W rozmowie z reporterem RMF FM pełnomocnik Marcina Romanowskiego - mecenas Bartosz Lewandowski przyznał, że decyzja prokuratury nie jest dla niego zaskoczeniem, bo śledczy nie chcą burzyć swojej koncepcji tej sprawy. Zapowiedział złożenie w tej sprawie zażalenia do sądu.
Afera Funduszu Sprawiedliwości i zarzuty dla Marcina Romanowskiego
Śledztwo Prokuratury Krajowej w sprawie Funduszu Sprawiedliwości trwa od lutego 2024 r. To postępowanie obejmujące kilkanaście wątków, m.in. w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez ministra sprawiedliwości oraz urzędników resortu, którzy byli odpowiedzialni za pieniądze z funduszu.
Marcinowi Romanowskiemu, który w latach 2019-2023 był wiceszefem resortu sprawiedliwości nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości, prokuratura jesienią 2024 r., zarzuciła popełnienie 11 przestępstw. Chodzi m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu.
Przestępstwa te miały polegać m.in. „na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości”. Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych.
Zarzuty wobec Romanowskiego dotyczą również przywłaszczenia łącznie ponad 107 mln zł i usiłowania przywłaszczenia ponad 58 mln zł.
Zbigniew Ziobro również ukrywa się za granicą
Pod koniec lipca do Stanów Zjednoczonych trafił wniosek o ekstradycję Zbigniewa Ziobry - byłego ministra sprawiedliwości. On również, tak jak Marcin Romanowski, unika konfrontacji z polskim wymiarem sprawiedliwości.
Prokuratura zarzuca Ziobrze popełnienie 26 przestępstw. Chodzi m.in. o wydawanie swoim podwładnym poleceń łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerowanie w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczanie do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Zbigniew Ziobro od początku przekonuje, że w sprawie Funduszu Sprawiedliwości działał zgodnie z prawem, a zarzuty pod jego adresem są formą politycznego prześladowania przez obecne władze. Podobnych argumentów używa także Marcin Romanowski.
