Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański ogłosił plan rządu na walkę z kryzysem mieszkaniowym w Polsce. Zakłada on zakontraktowanie na budowę i remont 18 tysięcy mieszkań. "Razem ze środkami z 2024 i 2025 roku mówimy o budowie i remontach 35 tysięcy mieszkań w ciągu 3 lat naszych rządów" - stwierdził. Na antenie Radia RMF24 te zapowiedzi skomentował Marek Wielgo z portalu rynekpierwotny.pl. "To dobra wiadomość, że rząd angażuje się w budownictwo czynszowe, ale szanse na tanie mieszkania czynszowe od gminy są i jeszcze długo będą znikome" - ocenił w rozmowie z Bogdanem Zalewskim.

  • Po więcej aktualnych informacji z Polski i ze Świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Rząd zapowiada kolejny program mający przeciwdziałać kryzysowi mieszkaniowemu w Polsce. O szczegółach poinformował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Zakontraktujemy budowę i remonty 18 tysięcy mieszkań razem ze środkami z 2024 i 2025 roku. Mówimy o budowie i remontach 35 tysięcy mieszkań w ciągu trzech lat naszych rządów - wskazał. 

Ekspert ocenia zapowiedzi rządu: Szanse są znikome

O realnych skutkach tej zapowiedzi rozmawialiśmy z Markiem Wielgo, ekspertem portalu RynekPierwotny.pl. To dobra wiadomość, że rząd angażuje się w budownictwo czynszowe. Ale szanse na tanie mieszkania czynszowe od gminy są i jeszcze długo będą znikome - podkreślał gość Radia RMF24 w rozmowie z Bogdanem Zalewskim.

Ekspert tłumaczy, że problem nie tkwi jedynie w finansach. Nie jest tak, jak przekonują politycy, że wystarczy dosypać więcej pieniędzy z budżetu państwa. Inwestycje z tanimi mieszkaniami na wynajem nie wyrosną jak grzyby po deszczu. Poprzedni rząd poniósł porażkę, bo mieszkań komunalnych po prostu nie ma na liście priorytetów w większości polskich miast - ocenił. 

W 2025 roku liczba mieszkań komunalnych oddanych do użytkowania była niewielka:

  • Bielsko-Biała - 205
  • Poznań - 130
  • Gdańsk - 58
  • Warszawa i Kraków - 0

W skali całego kraju liczba mieszkań komunalnych, TBS-ów i SIM-ów oddanych w ciągu ostatnich sześciu lat wyniosła około 21 tysięcy, czyli niespełna 1,6 proc. wszystkich oddanych do użytkowania. Dla porównania: deweloperzy dostarczyli w tym czasie blisko 825 tysięcy lokali.

Pustostany alternatywą?

Czy więc alternatywą może być wykorzystanie pustostanów? Marek Wielgo wskazuje, że to może być najtańszy sposób pozyskania mieszkań dla rodzin o niższych dochodach. Rzeczywiście, takich mieszkań gminy w ten sposób odzyskiwały w ostatnich latach tysiące. Nawet SIM twierdzi, że więcej mieszkań powstawało dzięki remontom niż dzięki budowie nowych - podkreśla. 

Jednak, co warto podkreślić, problemem jest skala i stan techniczny lokali. Łącznie w całym kraju jest około 79 tysięcy pustostanów, ale nie wszystkie nadają się do remontu. Prawie 6 tysięcy mieszkań nadaje się tylko do wyburzenia. Gminy muszą też mieć rezerwę na wypadek kataklizmów, więc nie cała pula trafi na rynek - ocenił ekspert.

Co zakłada plan rządu na walkę z kryzysem mieszkaniowym?

Rząd planuje rozwój budownictwa społecznego czynszowego, oferując dotacje pokrywające większość kosztów inwestycji. Choć to zwiększy dostępność mieszkań, wciąż nie rozwiąże problemu niedoboru lokali. Zdaniem eksperta wsparcie budownictwa własnościowego, np. poprzez takie programy jak "Mieszkanie dla młodych" czy "Bezpieczny kredyt 2 procent", pozwala setkom tysięcy Polaków nabyć własne mieszkanie, zapewniając długofalową stabilność.

Doświadczenia zagraniczne pokazują, że rozproszone mieszkania socjalne w normalnej zabudowie ograniczają powstawanie enklaw podzielonych na bogatych i biednych oraz sprzyjają integracji społecznej. Choć obecne programy są krokiem w dobrą stronę, potrzeba dalszych, konsekwentnych działań, by rzeczywiście poprawić sytuację mieszkaniową w Polsce.

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.
Opracowanie: