W środę wieczorem odbyło się uroczyste zapalenie światełek na świątecznym drzewku przy Rockefeller Center. Zgodnie z tradycją włączenie lampek następuje tydzień po Święcie Dziękczynienia. Nowojorska choinka jest uważana za najważniejszą w Ameryce i wraz z jej pojawieniem nastaje atmosfera świąt Bożego Narodzenia.

Zapalono lampki na choince przy Rockefeller Center. Świąteczna atmosfera w Nowym Jorku /Associated Press /Associated Press/x-news

Światełka po raz 85. zabłysły na choince w Nowym Jorku. W tym roku włączył je burmistrz miasta Bill de Blasio. Tego roczne świąteczne drzewko mierzy 23 metry i ozdabia je ponad 50 tys. lampek. W uroczystości uczestniczyło parę tysięcy nowojorczyków, a stacje telewizyjne z całego świata filmowały to wydarzenie.

Przy okazji dzieci i dorośli mogą wybrać się na najpopularniejsze w Nowym Jorku lodowisko znajdujące się przy choince. To właśnie na nim działa się akcja jednego z ulubionych świątecznych filmów Polaków "Kevin sam w Nowym Jorku".

Po raz choinka zagościła przy Rockefeller Center już w 1931 roku. Wtedy robotnicy podczas kryzysu gospodarczego ozdobili sześciometrową jodłę łańcuchami z papieru oraz puszkami. Parę lat później pojawiło się także słynne lodowisko. Wkrótce drzewko stało się symbolem amerykańskich Świąt Bożego Narodzenia. 

(just.)