- Rosyjskie władze poinformowały o zestrzeleniu 59 dronów lecących w kierunku Moskwy.
- Mieszkańcy obwodu moskiewskiego opublikowali na Telegramie nagrania przedstawiające przeloty bezzałogowców nad regionem.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Tuż po godz. 3:00 na Telegramie pojawiły się nagrania przedstawiające przelot dronów nad różnymi miejscowościami obwodu moskiewskiego i potężne eksplozje.
Do sytuacji odniósł się burmistrz Moskwy Siergiej Sobianin - o godz. 5:10 poinformował, że siły obrony powietrznej zestrzeliły 59 dronów lecących w kierunku rosyjskiej stolicy.
W części komunikatów informowano o "odparciu ataku", co może sugerować, że niektóre bezzałogowce dotarły w rejon Moskwy i zostały strącone nad miastem. Na razie nie pojawiły się oficjalne informacje dotyczące ewentualnych zniszczeń lub ofiar.
Portal Ukraińska Prawda donosi o wstrzymaniu ruchu lotniczego na moskiewskich lotniskach Domodiedowo i Żukowskij. Z kolei na lotnisku Szeremietiewo "ograniczenia w funkcjonowaniu" wprowadzono wcześniej - po godzinie 2:30.
W mediach społecznościowych poinformowano również o rozmieszczeniu systemów obrony przeciwlotniczej w pobliżu centrum handlowego "Sadowod" oraz w rejonie moskiewskiej rafinerii w dzielnicy Kapotnia.
Ataki na Moskwę
To kolejny incydent z udziałem dronów w rejonie Moskwy w ostatnich dniach. Poprzedni atak miał miejsce 18 czerwca. Celem była wówczas moskiewska rafineria w dzielnicy Kapotnia. Rosyjskie źródła informowały o pożarach oraz znacznym zadymieniu po uderzeniu.
Atak został następnie potwierdzony przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który wezwał obywateli Rosji do przeciwstawienia się polityce prezydenta Władimira Putina. Ostrzegł jednocześnie, że w przeciwnym razie Moskwa może stać się celem kolejnych uderzeń.
Włamanie na kanał Sobianina
W niedzielę wieczorem nieznani sprawcy przejęli kontrolę nad jednym z dwóch oficjalnych kanałów Telegramu burmistrza Moskwy Siergieja Sobianina.
Na kanale opublikowano wpisy zawierające m.in. hasła "Moskwa będzie płonąć" oraz "Chwała Ukrainie". Nie wiadomo, kto stoi za włamaniem ani jak długo nieuprawnione osoby miały dostęp do konta.
Rosja zaatakowała Ukrainę. 7 osób nie żyje
Z kolei w wyniku rosyjskich ataków na Ukrainę co najmniej siedem osób zginęło, a 20 zostało rannych w obwodach sumskim, charkowskim i zaporoskim na północy, wschodzie i południowym wschodzie Ukrainy - poinformowały w poniedziałek władze lokalne. Wśród zabitych są trzy osoby z jednej rodziny.
Rosja zaatakowała rakietą balistyczną Iskander-M i 88 dronami - podały Siły Powietrzne Ukrainy.
W rejonie (powiecie) szosteckim w obwodzie sumskim w wyniku uderzenia rosyjskiego drona w dom wielodzietnej rodziny zginęły trzy osoby, a trzy kolejne zostały ranne - przekazała służba prasowa prokuratury obwodu sumskiego.
"Zginęli 13-letni chłopiec, jego 36-letni ojciec oraz 73-letnia babcia. Ranne zostały również 31-letnia matka chłopca, jego 10-letni brat oraz 13-letnia siostra" - napisała prokuratura w komunikatorze Telegram.
Szef charkowskich władz obwodowych Ołeh Syniehubow powiadomił na Telegramie, że w ciągu minionej doby armia rosyjska przeprowadziła ataki z użyciem kierowanych bomb lotniczych (KAB) oraz dronów różnych typów na Charków i 29 miejscowości w obwodzie; zginęła jedna osoba, a siedem zostało rannych.
W tym samym okresie w wyniku rosyjskich ataków na Zaporoże zginęły trzy osoby, a 10 zostało rannych - napisał w komunikatorze Telegram szef zaporoskiej obwodowej administracji wojskowej Iwan Fedorow. "Otrzymano 60 zgłoszeń dotyczących uszkodzeń budynków mieszkalnych, samochodów oraz obiektów infrastruktury" - dodał. Według Fedorowa w ciągu minionej doby wojska rosyjskie przeprowadziły 899 uderzeń na 42 miejscowości w regionie.