„Profesor Gliński przybrał pozę jelenia. Leży na trawie i marzy o zostaniu premierem. Polska się obudziła, zobaczyła kandydata PiS i poszła spać dalej” - mówi Leszek Miller, gość Kontrwywiadu RMF FM. „W tej chwili premier PiS to wydarzenie towarzyskie, nic więcej. Dopóki nie wpłynie wniosek o konstruktywne wotum nieufności, nie ma o czym mówić. Zobaczymy wniosek, możemy rozmawiać” – dodaje.

Posłuchaj Kontrwywiadu RMF FM

Cytat

Polska się obudziła, zobaczyła kandydata Jarosława Kaczyńskiego na premiera, i poszła spać dalej
Konrad Piasecki: Premier Gliński brzmi panu zachęcająco?

Leszek Miller: Polska się obudziła, zobaczyła kandydata na premiera Jarosława Kaczyńskiego, i poszła spać dalej.

Nie porwał pana?

Jakoś nie.

Taki naukowiec, z programem, z próbą poszukiwania większości.

Powiedział, że jego zadaniem jest obudzenie marzeń.

Hasło, które Leszkowi Millerowi powinno się spodobać.

No tak, obudził marzenia. W związku z tym pan profesor przyjął wdzięczną pozę jelenia, który marzy na trawie.

Jelenia, którzy marzy na trawie?

Tak mi się skojarzyło.

A jelenie o czym marzą?

O tym, żeby zostać premierem.

Cytat

Pan profesor Gliński przyjął wdzięczną pozę jelenia, który marzy na trawie
A ma zadatki na kandydata na premiera? Widzi pan w nim człowieka, który mógłby zostać premierem RP?

Nie wiem, ale to nie ma wielkiego znaczenia, dlatego że, aby zostać premierem, trzeba mieć stosowną większość parlamentarną, a to jest oczywiste przecież, że pan premier nie ma tej większości.

Ale można próbować ją ciułać, np. z SLD.

W ogóle nasza rozmowa jest bezprzedmiotowa - w tej sprawie oczywiście -  że w dalszym ciągu nie ma wniosku o konstruktywne wotum nieufności, które wyczerpuje znamiona artykułu 158. Konstytucji.

No ale, jak się premier Gliński pospotyka, pociuła to może większość zdobędzie?

Ale niech pan nie używa tego słowa, dlatego, że premier, kandydat na premiera to jest kwestia zastrzeżona dla odpowiedniej procedury konstytucyjnej. Otóż z tego punktu widzenia patrząc pan profesor Gliński jest jednym z wielu komentatorów, i to wszystko. Niczym więcej.

Samozwańcem?

Nie wiem, czy samozwańcem, czy ktoś go nazwał, ale dopóki nie wpłynie stosowny wniosek do marszałka Sejmu, który spełni, jeszcze raz powtórzę, znamiona...

152 konstytucji...

...to w ogóle nie ma o czym mówić.

To co wy z tak pięknie rozpoczętą ofensywą rządową Prawa i Sprawiedliwości zrobicie?

Jaka ofensywa? Nie ma wniosku, nie ma nic. Niech pan raczej traktuje tą całą sytuację jako wydarzenie towarzyskie i nic więcej.

Pański podwładny Grzegorz Napieralski mówi o rozmowach, że SLD musi się spotkać z kandydatem, podjąć jakąś decyzję. Wygląda jakby piłka była w grze i żadna możliwość niewykluczona.

Proszę pana, jeżeli dowiemy się, że stosowny wniosek konstruktywnego wotum nieufności jest u marszałka Sejmu, jeżeli zobaczymy jakie jest tam uzasadnienie, to nie wykluczamy, że dojdzie do takiej rozmowy, ale na razie pan profesor Gliński jest jednym z wielu komentatorów i nic więcej.

Dopuszcza pan do siebie taką myśl, że SLD ręka w rękę z PiS-em obala Glińskim, albo jakimkolwiek innym komentatorem rząd Tuska?

Bardzo mało prawdopodobne, bo musiałaby być zgodność programowa, a tą wykluczam.

Odpowiecie jakoś na Glińskiego własnym kandydatem? Bo teraz partia bez premiera, to jak Boże Narodzenie bez karpia.

Pamięta pan 1993 rok, Andrzej Ostaja Owsianka kandydat na premiera Konfederacji Polski Niepodległej?

Któż mógłby zapomnieć....

Otóż pan Gliński jest osobą z takiej sytuacji groteskowej.

To może wysuńcie Kwaśniewskiego. Polacy mówią: jak nie Tusk, to Kwaśniewski.

Cytat

Takie wydarzenia powodują, że część Polaków przestaje się orientować w prawidłach demokracji. Wyobrażają sobie, że każdy może zostać premierem
Ja się czuje w tym wszystkim o tyle nieswojo, że takie wydarzenia powodują, że jakaś część Polaków przestaje się orientować w prawidłach demokracji. Wyobrażają sobie, że każdy może zostać premierem.  A ja jeszcze raz powtórzę - premierem może zostać ktoś, kto zbuduje wokół swojego nazwiska większość parlamentarną. Zwykle jest to przewodniczący partii, która wygrała wybory

Szanse na zbudowanie większości parlamentarnej wokół Glińskiego ocenia pan na procent....

Zero.

A na poparcie SLD dla premiera Glińskiego?

Też zero.

To w takim razie po co PiS-owi ta sztuczka? To jest PR-wski zabieg czy liczenie na rozłam w Platformie? Na Schetynę, Gowina? O tym mówił wczoraj Jacek Kurski.

To jest zabieg do wabienia dziennikarzy. Przez jakiś czas będzie się mówiło o profesorze Glińskim, o PiS-ie. Na tym to polega.

A widzi pan w Platformie jakieś symptomy rozpadu, rozłamu?

Nie, nie widzę.

Gowin, Schetyna?

Nie, nie. Poza tym proszę pamiętać, że to są ludzie inteligentni, których nazwiska pan wymienił, i oni mają przed oczyma przykład Sojuszu Lewicy Demokratycznej sprzed lat, kiedy to ówczesny marszałek Borowski rozbił Sojusz Lewicy Demokratycznej wyprowadzając 30 posłanek i posłów, i wiedzą, czym to się dla SLD skończyło.

Czyli ani Gowin ani Schetyna w roli Brutusa nie wystąpią?

No chyba, że notowania Platformy spadną do poziomu 15 procent.

A jeśli chodzi o współdziałanie z Platformą w dziele stawiania Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu, tu się podpisujecie. I to, że po 7 latach to się dzieje w ogóle wam nie przeszkadza.

Cytat

TS dla Kaczyńskiego i Ziobry. Cieszymy się, że Platforma przestała się kokosić i nie waha się już
To jest nasz postulat od dawna i proszę pamiętać, że myśmy też wystąpili z takim wnioskiem na podstawie sprawozdania komisji Ryszarda Kalisza. Tylko, że wtedy Platforma się wahała. Cieszymy się, że przestała się "kokosić" i nie waha się już.

A widział pan ten wniosek o Trybunał dla prezesa Prawa i Sprawiedliwości?

Tak. Przyniesiono nam ten wniosek.

Nie jest on mocny.

To się dopiero okaże. Zostawmy to Trybunałowi Konstytucyjnemu...

(Trybunałowi) Stanu.

(Trybunałowi) Stanu, przepraszam.

Chyba, że pan przed Konstytucyjnym też chce stawiać Ziobrę i Kaczyńskiego, ale to byłaby jakaś nowość.

Nie, nie. Takim zakapiorem nie jestem.

Za ostra kara.

Tak jest.

No to na koniec jeszcze słuchacz Marcin pyta: Kiedy Leszek Miller odejdzie i pozwoli, aby młodzież zmieniała SLD?

No młodzież już zmieniała SLD.

I?

Z wiadomym skutkiem.