"W polityce wszystko jest możliwe" - tak w Porannej rozmowie w RMF FM kandydat PSL do Sejmu Piotr Zgorzelski skomentował możliwość powyborczej koalicji jego ugrupowania z Platformą Obywatelską. "Dzisiaj każdy roztropny polityk, który zawiązuje koalicję przed wyborami, robi to po prostu na wielkie ryzyko. Dzisiaj trzeba zrobić jak najwięcej, żeby wygrać wybory, aby uzyskać jak największy wynik, a na drugi dzień popracujemy nad tym, jakie są możliwe scenariusze" - stwierdził. Dodał też, że wyklucza wspólne rządy z Prawem i Sprawiedliwością.

Ruch ludowy z ugrupowaniem Pawła Kukiza tworzy Koalicję Polską i każdy z tych podmiotów ma swoją autonomię. Oczywiście mamy wspólny program, który jest przede wszystkim dedykowany Polakom. Nawet na pierwszej stronie naszego programu jest nasze hasło wyborcze - łączymy Polaków. Mówiąc kolokwialnie, PSL ma najlepsze papiery, żeby o tym mówić - stwierdził gość Roberta Mazurka.

Zgorzelski: Jaruzelska niech odda najpierw willę

W internetowej części Porannej rozmowy w RMF na tapet wjechały mundury gen. Jaruzelskiego. Robert Mazurek zapytał Piotra Zgorzelskiego, czy powinno się dla nich znaleźć miejsce w jakimś muzeum. Mundury gen. Jaruzelskiego nie powinny trafić do muzeum. Jeżeli pani Jaruzelska chce coś oddawać, to niech odda najpierw willę po ojcu, przejętą dekretem Bieruta - odpowiedział Zgorzelski.

Robert Mazurek dziwił się też wyborczemu mariażowi PSL-u z Pawłem Kukizem. To był polityk, który najostrzej was atakował, nazywając was grupą przestępczą i każąc wam zmienić nazwę na ZSL - mówił Mazurek. W odpowiedzi usłyszał od swojego gościa ciepłe słowa na temat lidera ruchu Kukiz’15. Z każdym dniem, jak poznaję Pawła Kukiza, nabieram do niego większego szacunku, bo to jest człowiek, który wierzy w swoje idee - powiedział Zgorzelski.

Padło też pytanie, czy PSL, w ramach "paktu senackiego" popiera innych kandydatów opozycji do Senatu, np. Stanisława Gawłowskiego. Nie wzywamy do głosowania w Koszalinie na Gawłowskiego - odparł Zgorzelski.

Gość: Piotr Zgorzelski

Robert Mazurek, RMF FM: Przy okazji historii z Marianem Banasiem, który jest od dzisiaj na urlopie, a pełniącą obowiązki szefa Najwyższej Izby Kontroli jest pani Małgorzata Motylow dowiedzieliśmy się, że straciliście wiceprezesa NIK-u.

Piotr Zgorzelski: Przestał być wiceprezesem. Nic wielkiego się nie dzieje.

Mieczysław Łuczak.

Coś się zaczyna, coś się kończy. Myślę, że dużo większym problemem dla opinii publicznej jest to, co wyczyniał pan Marian Banaś niż to, czy Polskie Stronnictwo Ludowe straciło wiceprezesa.

Wie pan, to takie charakterystyczne było. Jak ktoś z Platformy zostaje prezesem NIK-u to na fotel wiceprezesa wskoczył poseł Mieczysław Łuczak. Posady Swoim Ludziom - zawsze aktualne.

Przesada. Myślę, że tutaj wzorcem niedoścignionym jest Prawo i Sprawiedliwość.

Nie, nie. To was nikt nie dopadnie.

Proszę zobaczyć, co będzie po powrocie z urlopu pana Mariana Banasia i wyczyszczeniu jego wszystkich spraw, z jakich partii politycznych będą wiceprezesi. Nie mam co do tego wątpliwości.

To się dopiero okaże, to co robiło PSL - wszyscy wiemy. Ale zostawmy to na sekundę. Chciałem zapytać, jak się czuje Paweł Kukiz. Czy już się zadomowił w ruchu ludowym?

Świetnie się czuje. On w ruchu ludowym się nie musi zadomawiać. Ruch ludowy z ugrupowaniem Pawła Kukiza tworzy Koalicję Polską. Każdy z tych podmiotów ma swoją autonomię, oczywiście mamy wspólny program.

Ale na listach będzie napisane: Komitet Wyborczy PSL.

Mamy bardzo dobry program, który jest przede wszystkim dedykowany Polakom.

Dedykowany? Pan się nauczył korpomowy.

Nawet na pierwszej stronie naszego programu jest nasze hasło wyborcze "Łączymy Polaków". Myślę ,że - mówiąc kolokwialnie - Polskie Stronnictwo Ludowe ma najlepsze papiery do tego, żeby o tym mówić. Pamięta pan sytuację kryzysu konstytucyjnego wokół Trybunału.

Panie pośle, czy przewiduje pan możliwość zadawania pytań?

Tylko jeszcze jedno zdanie skończę, uzasadniając tę tezę.

Nie przewiduje pan.

Wystąpiliśmy z projektem ustawy konsensualnej. Naprawdę jesteśmy ugrupowaniem, które łączy Polaków.

Proszę sobie teraz zadać pytanie i na nie odpowiedzieć.

Z pewnością chciałby pan zapytać mnie o to, co słychać na polskiej wsi.

Nie, nie chciałbym. Chciałem spytać o co innego. O to, że zawarliście z Platformą pakt senacki. Władysław Kosiniak-Kamysz w naszym studiu wykluczył możliwość jakiejkolwiek koalicji z PiS. Czy uprawnione w związku z tym jest powiedzenie, że staliście się przystawką Koalicji Obywatelskiej?

O ile się nie mylę, Władysław Kosiniak-Kamysz w jednym z pana programów wykluczał pójście z Platformą i nawet był jakiś zakład. Czy wina już są kupione?

Panie pośle, proszę się nie obawiać o moje zakłady. Proszę się najpierw zająć wiarygodnością PSL-u. Jeszcze raz zadam to pytanie, bo pan chętnie opowiada o mnie, a nie o PSL-u. Macie pakt senacki z Koalicją Obywatelską, prawda?

Czy widział pan podpisanie jakiegoś paktu? Postanowiliśmy, aby w okręgach, w których można wystawić jednego kandydata, po prostu nie wchodzić sobie w szkodę. Ten kandydat będzie reprezentantem całej opozycji. I tyle.

Panie pośle, czyli jeszcze raz: czy pan, tak samo jak Władysław Kosiniak-Kamysz, wyklucza możliwość koalicji po wyborach z Prawem i Sprawiedliwością?

Tak, wykluczam taką możliwość.

Jeżeli wyklucza pan możliwość koalicji z PiS-em, a chcielibyście rządzić, to czy wyklucza pan możliwość koalicji z Platformą?

Panie redaktorze, powiem tak...

Proszę odpowiedzieć na pytanie.

Odpowiadam panu, tylko musi pan dać możliwość odpowiedzi. Dzisiaj każdy roztropny polityk, który zawiązuje koalicję przed wyborami, robi to po prostu na wielkie ryzyko. Dzisiaj po prostu trzeba zrobić jak najwięcej, aby wygrać wybory, aby uzyskać jak największy wynik, a na drugi dzień popracujemy nad tym, jakie są możliwe scenariusze.

Pan również wyklucza koalicję z PiS-em. To ja zadałem proste pytanie, na które pan nie odpowiedział naszym słuchaczom. Czy PSL wyklucza możliwość koalicji z Platformą Obywatelską?

W polityce wszystko jest możliwe, zobaczymy.

Pan jest historykiem z zawodu, pan powinien znać takie powiedzenie z 47. roku: "urna wyborcza to magiczna szkatułka, wrzucasz Mikołajczyka, wychodzi Gomułka". Z wami jest podobnie - głosuję na PSL, a wyskakuje mi Barbara Nowacka w koalicji.

Panie redaktorze, tak samo musi pan zwrócić uwagę na to, że Zjednoczona Prawica to także jest zbiór różnych partii politycznych.

Tam nikt nie udaje, wszyscy są PiS-em.

No wszyscy są PiS-em, natomiast absolutnie nie potwierdzam takiej tezy, wygłoszonej przez pana redaktora, że głosując na PSL, głosuje się na Barbarę Nowacką.

Głosuje się na rząd, w którym będzie zasiadała.

A ja chcę powiedzieć panu jedno, żeby właśnie tak nie było, Koalicja Polska w swoim programie ma projekt ordynacji mieszanej, żeby po prostu głosować na osoby stąd.

Czy Jarosław Kalinowski jest politykiem PSL?

A dlaczego ma nie być?

Pan powiedział, że żaden polityk PSL nigdy nie wspierał postulatów LGBT. Jarosław Kalinowski w tym studiu dwukrotnie mówił, że popiera związki partnerskie.

To nie jest kwestia, która znajduje się w naszym programie - po pierwsze. Jeżeli Jarosław Kalinowski to mówił, to mówił to na własną odpowiedzialność.

Szef Rady Naczelnej? Oczywiście, że mówił na własną odpowiedzialność. Jasne.

Trzeba wiedzieć panie redaktorze, pan to pewnie potwierdzi, że jesteśmy jedynym ugrupowaniem politycznym, który w sprawach światopoglądowych nie ma dyscypliny.

To proszę mi powiedzieć teraz, bo tak naprawdę bardzo trudno jest mi zrozumieć, jakie PSL ma zdanie w sprawie związków partnerskich. Władysław Kosiniak-Kamysz ma zdanie bardzo niejednoznaczne. Raz mówi tak, raz inaczej, a zasadniczo próbuje nie odpowiedzieć na pytanie. 

Mamy stanowisko następujące, dla nas imperatywem jest zapis konstytucyjny, że małżeństwo to jest związek kobiety i mężczyzny.

Ja nie pytam o małżeństwo, prawda?

Uważamy, i to jest wiedza powszechna, opinia powszechna w PSL-u, że sprawy regulacji związków partnerskich, jeśli chodzi o sprawy dziedziczenia czy tam dostępu do informacji medycznej mogą już dzisiaj być w normalny sposób załatwiane. Nie potrzeba tego regulować prawnie. I teraz, panie redaktorze...

Ale proszę odpowiedzieć tylko na to pytanie.

Odpowiadam. My tego w naszym programie nie mamy.

Czy pan jest zwolennikiem wprowadzenia związków partnerskich?

Ustawowych zapisów?

Tak.

Nie, nie jestem zwolennikiem.

Kropka. Pamięta pan jeszcze tzw. "siódemkę Kosiniaka", czyli projekt PSL-u na te wybory?

No oczywiście, że pamiętam.

To proszę, szybciutko.

No oczywiście, emerytura bez podatku, dobrowolny ZUS, OZE...

OZE? Nie ma tego w "siódemce Kosiniaka".

Ja teraz mówię panu najważniejsze punkty.

A ja mówię panu o "siódemce Kosiniaka", której pan nie zna.

Ale znam, ale znam.

Ale proszę się nie martwić. Ani dobrowolnego ZUS-u ani OZE nie ma w "siódemce Kosiniaka". 

Ale ja mówię panu o najważniejszych punktach programowych naszego programu.

To ja panu powiem.

Emerytura bez podatku, dobrowolny ZUS.

Ja wiem. Ale o tym porozmawiamy. Tylko ja chcę powiedzieć jeszcze o jednym. To jest bardzo ciekawe, bo "siódemka Kosiniaka" - ja ją mogę wymienić, bo mam ją wypisaną, jest mi łatwiej. Pan, jak widać, nie zna tego.

Zapewniam pana, że znam program PSL-u.

Ale "siódemki Kosiniaka" pan nie zna. Ale to jest bardzo ciekawe. Otóż w programie PSL-u nie ma elementów z "siódemki Kosiniaka". Wy nawet sami sobie nie wierzycie. Składacie obietnice, których nawet nie zamierzacie po kwadransie sprawdzić, bo w programie PSL-u piszecie zupełnie co innego.

Program jest najważniejszą rzeczą, z którą zapoznajemy naszych wyborców.

No to proszę bardzo.  W "siódemce Kosiniaka" był 10-procentowy PIT dla samozatrudnionych i było również 500+ dla dorosłych, ale uczących się, czyli dla studentów. W programie PSL-u tego nie ma.  

Panie redaktorze, jeszcze raz panu mówię. Dzisiaj w programie PSL-u są bardzo dobre rozwiązania, o których możemy rozmawiać.

Ale tego już nie ma.

"Siódemka Kosiniaka" była przedstawiana pewnie wcześniej. Życie modyfikuje te rzeczy. To, co jest w programie, jest naprawdę najlepszym rozwiązaniem dla naszych rodaków.

No oczywiście, że najlepszym.