W tysięcznym meczu w historii mistrzostw świata Japonia rozbiła Tunezję aż 4:0, pozbawiając afrykańską drużynę marzeń o awansie do fazy pucharowej. Spotkanie rozegrano w Guadalupe pod Monterrey, a na trybunach zasiadło ponad 51 tysięcy widzów.
- Więcej aktualnych infromacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Spotkanie miało wyjątkową oprawę - zarówno piłkarze, jak i sędziowie wystąpili w specjalnych naszywkach upamiętniających tysięczny mecz w historii mistrzostw świata.
Wielkie święto futbolu w Guadalupe pod Monterrey zakończyło się prawdziwym pokazem siły Japończyków. Zespół z Azji od pierwszego gwizdka narzucił swoje warunki gry, a Tunezja - mimo zmiany selekcjonera i nowego otwarcia pod wodzą Hervé Renarda - nie była w stanie przeciwstawić się rozpędzonej ekipie z Kraju Kwitnącej Wiśni.
Już w 4. minucie spotkania Daichi Kamada wykorzystał dogranie z lewego skrzydła i otworzył wynik spotkania, zdobywając najszybszego gola Japonii w historii mistrzostw świata. Tunezyjczycy byli wyraźnie zaskoczeni takim obrotem spraw, a kolejne minuty tylko pogłębiały ich problemy. W 31. minucie Ayase Ueda podwyższył na 2:0, a do przerwy Tunezja nie potrafiła oddać nawet jednego celnego strzału na bramkę rywali.
Po zmianie stron tempo gry nieco spadło, ale obraz meczu pozostał bez zmian. Japonia spokojnie kontrolowała wydarzenia na boisku, a Tunezja - mimo prób - nie była w stanie zagrozić bramce przeciwnika. W 69. minucie Junya Ito wykorzystał sytuację sam na sam i podwyższył na 3:0, a w końcówce meczu Ueda ustalił wynik głową na 4:0.
Dla Tunezji to już druga wysoka porażka w turnieju - wcześniej przegrali ze Szwecją 1:5, co kosztowało posadę selekcjonera Sabri Lamouchiego. Nowy trener, Hervé Renard, nie zdołał jednak odmienić oblicza drużyny w zaledwie kilka dni. Tunezja jest trzecim zespołem, który żegna się z mundialem w USA, Kanadzie i Meksyku już po fazie grupowej.
Po dwóch kolejkach grupy F sytuacja jest bardzo ciekawa: Japonia i Holandia mają po cztery punkty, Szwecja trzy, a Tunezja pozostaje bez zdobyczy. W ostatniej serii spotkań Japonia zmierzy się ze Szwecją, a Tunezja zagra z Holandią. Dla afrykańskiej drużyny będzie to już tylko mecz o honor.


