Amerykanie rozpoczęli start na tegorocznym mundialu od zwycięstwa 4:1 z Paragwajem. Mecz grupy D rozegrano w Inglewood koło Los Angeles. Jak donosi reporter RMF FM zza oceanu, na stadionie, ale i strefach kibica w całych USA panowały ogromne emocje.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Przed rozpoczęciem meczu odbyła się ceremonia otwarcia - trzecia, po tych w Meksyku w czwartek i w Montrealu dzień później. W jej ostatniej fazie wystąpiła Katy Perry, a wcześniej kibiców przywitał aktor Jason Sudeikis, który w popularnym serialu "Ted Lasso" wcielił się w amerykańskiego trenera piłki nożnej w angielskiej Premier League.
Po uroczystym odśpiewaniu hymnów gospodarze szybko dali kibicom na Los Angeles Stadium powody do zadowolenia. W siódmej minucie Weston McKennie dograł piłkę na środek pola karnego, a niefortunnie do własnej bramki skierował ją paragwajski obrońca Damian Bobadilla. Był to pierwszy samobój i zarazem najszybszy gol trwającego mundialu.


