Niemiec Pascal Ackermann z ekipy Bora-Hansgrohe wygrał pierwszy etap 75. Tour de Pologne, ze startem i metą w Krakowie. Po finiszu z peletonu wyprzedził Kolumbijczyka Alvaro Jose Hodega (Quick-Step) i zdobył żółtą koszulkę lidera.

Niemiec Pascal Ackermann z ekipy Bora-Hansgrohe wygrał pierwszy etap 75. Tour de Pologne, ze startem i metą w Krakowie. Po finiszu z peletonu wyprzedził Kolumbijczyka Alvaro Jose Hodega (Quick-Step) i zdobył żółtą koszulkę lidera.
Ackermann na podium. / Jacek Bednarczyk /PAP

Trzecie miejsce zajął Włoch Matteo Trentin (Mitchelton-Scott). Taka sama kolejność jest w czołówce klasyfikacji generalnej.

Najlepszy z Polaków, Maciej Paterski z reprezentacji był dziewiąty, a tuż za nim uplasował się Paweł Franczak (CCC Sprandi Polkowice). Lider ekipy Sky, były mistrz świata Michał Kwiatkowski został sklasyfikowany na 88. pozycji.

Walkę najlepszych sprinterów wyścigu oglądał przed stadionem Cracovii premier Mateusz Morawiecki, który wcześniej zwiedził mobilne muzeum Tour de Pologne.

Rozgrywany w 30-stopniowym upale etap wokół dawnej stolicy Polski (134 km) nie przyniósł większych emocji. Niedługo po starcie z Rynku Głównego oderwało się od peletonu czterech kolarzy: Michał Paluta z ekipy CCC Sprandi Polkowice, Michał Podlaski z reprezentacji Polski, Francuz Stephane Rossetto (Cofidis) oraz Włoch Alessandro De Marchi (BMC).

Tę akcję kontrolował peleton, nie pozwalając uciekającym uzyskać przewagi większej niż trzy i pół minuty. Była jednak wystarczająca, by czołówka zgarnęła punkty za dwie górskie premie i jedną lotną. Dwie pierwsze wygrał Paluta, zapewniając sobie koszulkę w kolorze magenta dla najlepszego "górala". Na lotnej premii był drugi za De Marchim i dzięki zdobytej bonifikacie plasuje się na piątej pozycji w klasyfikacji generalnej.

Peleton doścignął trzech uciekających zawodników 15 km przed metą, a ostatni ze śmiałków, Rossetto skapitulował 5 km dalej.

Do finiszu prowadziła długa prosta w alei Focha, na której doskonale poradził sobie Ackermann, rozprowadzany przez zawodników grupy Bora-Hansgrohe. Zwyciężył zdecydowanie, nie dając szans rywalom. Przed rokiem na krakowskich Błoniach najszybszy był gwiazdor tej samej ekipy, nieobecny w tegorocznej edycji Słowak Peter Sagan, ale jego przewaga nie była tak wyraźna jak w sobotę jego młodszego kolegi.

24-letni Ackermann potwierdził świetną formę z ostatnich tygodni. 1 lipca zdobył koszulkę mistrza Niemiec, a w ubiegłą niedzielę wygrał w stolicy Wielkiej Brytanii klasyk najwyższej kategorii Prudential RaceLondon.

Na niedzielę zaplanowano kolejny płaski odcinek z Tarnowskich Gór do Katowic (156 km). W prowadzącej lekko w dół alei Wojciecha Korfantego koło Spodka, gdzie osiągane są rekordy prędkości w TdP, powinno dojść do kolejnej walki sprinterskiej.

(ł)