Wypowiedź premiera Donalda Tuska dla "Financial Times" wywołała prawdziwą burzę na polskiej scenie politycznej. Prezydent Karol Nawrocki w ostrych słowach skrytykował szefa rządu, uznając jego słowa za niepotrzebne i szkodliwe dla Polski.
- Premier Donald Tusk w wywiadzie dla "Financial Times" wyraził wątpliwości co do skuteczności artykułu 5. Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie w NATO.
- Prezydent Karol Nawrocki skrytykował wypowiedź premiera, uznając ją za szkodliwą dla Polski i relacji z USA.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W wywiadzie dla "Financial Times" premier Donald Tusk przyznał, że czasami "ma pewne problemy" z wiarą w skuteczność artykułu 5. Traktatu Waszyngtońskiego, który stanowi fundament wzajemnej obrony państw NATO. Premier podkreślił, że choć Stany Zjednoczone traktują Polskę jako jednego z najbliższych sojuszników w Europie, to kluczowe pozostaje pytanie, jak sojusz zadziałałby w praktyce w przypadku realnego zagrożenia.
Tusk ostrzegł również, że zagrożenie ze strony Rosji jest realne i może się zmaterializować w perspektywie "raczej miesięcy niż lat". W jego ocenie Unia Europejska powinna wzmocnić własną klauzulę wzajemnej obrony, zawartą w art. 42 ust. 7 Traktatu o UE.
Na słowa premiera stanowczo zareagował prezydent Karol Nawrocki. Podczas briefingu w Dubrowniku prezydent stwierdził, że wywiad Tuska był "głośny i szkodliwy dla Polski". Podkreślił, że jako zwierzchnik sił zbrojnych pozostaje w stałym kontakcie z polskimi generałami, którzy również byli zaskoczeni wypowiedzią premiera.
Prezydent ocenił, że "straszenie Polaków wojną, w momencie, gdy zwierzchnik sił zbrojnych nie ma takich informacji, jest głęboko nieodpowiedzialne". Dodał, że podważanie wiarygodności strategicznego sojusznika, jakim są Stany Zjednoczone, oraz kwestionowanie artykułów sojuszu północnoatlantyckiego, należy uznać za "bardzo nieodpowiedzialne i niemądre".
Prezydent Nawrocki zwrócił uwagę, że wywiad premiera wywołał niepokój wśród Polaków. Chcę uspokoić w pewnym sensie Polaków, bo te informacje, które docierają do Pałacu Prezydenckiego, nie świadczą o tym, że w ciągu najbliższych miesięcy będziemy w stanie wojny - podkreślił. Jednocześnie zaznaczył, że Polska powinna nadal wzmacniać swoją odporność militarną, wojskową i międzynarodową.
Nawrocki dodał, że angażowanie międzynarodowych i strategicznych sojuszy do wewnętrznej walki politycznej jest "jednoznacznie złe dla Polski". Podkreślił, że takie działania mogą osłabiać pozycję kraju na arenie międzynarodowej i wpływać negatywnie na relacje z kluczowymi partnerami.


