Zakończył się maraton w Londynie. Dwóch godzin, dwudziestu minut i trzynastu sekund potrzebowała Kenijka Priscah Jeptoo, aby zapewnić sobie zwycięstwo w tegorocznym biegu. Uczestnicy wyścigu wykorzystali maraton do dobrej zabawy.

Londyn uczci ofiary zamachów z Bostonu

Dziś w Londynie pobiegli uczestnicy maratonu. Bieg rozpoczął się od 30 sekund ciszy - w ten sposób zostały uczczone ofiary zamachów w Bostonie. Organizatorzy biegu przekażą pieniądze na pomoc dla poszkodowanych ze Stanów Zjednoczonych. czytaj więcej

Dla jednych impreza to sprawdzian kondycji i wytrzymałości, dla innych - okazja do dobrej zabawy. Wyobraźnia maratończyków nie zna granic. W zabawie wzięli udział uczestnicy udający kuchenki gazowe, butelki po piwie i banany.

Nick van Gelder, to policjant, który przebrał się za osła. Założył na siebie kostium ważący dwadzieścia kilogramów. Mężczyzna zamierza pokonać rekord świata w najszybszym przebiegnięciu w przebraniu. Aby tego dokonać, musi pokonać trasę maratonu w czasie krótszym niż 7 godzin i 47 minut.

Przebieranie się uczestników, to część ich dobroczynnego działania. Większość bowiem uczestników maratonu, zbiera w ten sposób pieniądze na cele charytatywne. Dla nich samo dobiegnięcie do mety będzie dużym wyczynem.

W biegu wzięło udział ponad 36 tysięcy ludzi, wśród nich m.in. mistrz olimpijski Mo Farah.Trasa maratonu prowadziła w pobliżu Pałacu Buckingham. Służby spodziewały się nawet pół miliona widzów na trasie biegu.