Trzy gole strzelił Robert Lewandowski Dynamu Zagrzeb w meczu Ligi Mistrzów. Dały one Polakowi kolejny rekord. Snajper Bayernu Monachium został najskuteczniejszym polskim piłkarzem w historii europejskich pucharów.

Robert Lewandowski i David Alaba /Andreas Gebert /PAP/EPA

ZOBACZ ZAPIS RELACJI Z MECZU!

Piłkarz Bayernu Monachium Robert Lewandowski skompletował hat-tricka w 55. minucie meczu 2. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów z Dinamem Zagrzeb. Wcześniej na listę strzelców wpisywał się w 21. i 28. minucie.

Bawarczycy wygrali u siebie wynikiem 5:0. Pierwszą bramkę dla mistrza Niemiec w 13. minucie zdobył Douglas Costa. Przed przerwą trafił jeszcze Mario Goetze.

Snajper Bayernu nie zwalnia tempa!

Robert Lewandowski nie zwalnia tempa. Dokładnie tydzień temu, w ciągu niespełna dziewięciu minut, aż pięć razy pokonał bramkarza Wolfsburga.

W sobotę Lewandowski dwukrotnie trafił do siatki Mainz, a we wtorek ten wyczyn powtórzył już w pierwszej połowie meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium. Drugi z tych goli pozwolił mu też pobić kolejny rekord. Kapitan piłkarskiej reprezentacji został najskuteczniejszym Polakiem w historii występów w europejskich pucharach. Zanotował już 33. bramki - 6 jeszcze w barwach Lecha Poznań, 18 w koszulce Borussii Dortmund i już 9 w Bayernie Monachium. 26 z tych goli Lewandowski strzelił w Lidze Mistrzów.

Dzięki dzisiejszym trafieniom 27-letni napastnik wyprzedził Włodzimierza Lubańskiego, który w latach siedemdziesiątych 31 razy pokonywał bramkarzy w europejskich pucharach. Na podium cały czas utrzymuje się też Maciej Żurawski, który w swojej karierze zdobył 28 takich goli.

Jakie wyniki pozostałych spotkań?

Bayern z kompletem punktów prowadzi w grupie F. Żadnego na koncie nie ma natomiast Arsenal. Przed dwoma tygodniami "Kanonierzy" sensacyjnie przegrali w Zagrzebiu 1:2, a tym razem niespodziewanie ulegli u siebie Olympiakosowi Pireus 2:3. Prowadzenie gościom w 33. minucie dał Felipe Pardo. Chwilę później wyrównał Theo Walcott, ale na przerwę londyńczycy schodzili przegrywając. Błąd popełnił bramkarz David Ospina, który interweniując po dośrodkowaniu z rzutu rożnego razem z piłką przekroczył linię bramkową. W drugiej połowie Arsenal miał przewagę, a kiedy wyrównał w 65. minucie za sprawą Alexisa Sancheza, wydawało się, że na dobre przejmie inicjatywę. Zdobyta bramka jednak ich zdekoncentrowała i w następnej minucie Grecy ponownie prowadzili. Ospinę pokonał Alfred Finnbogason.

Do gry po dwóch tygodniach wrócił we wtorek bramkarz Romy Wojciech Szczęsny. Kontuzji doznał po starciu z napastnikiem Barcelony Luisem Suarezem w pierwszej kolejce LM. Już w pierwszym kwadransie wtorkowego meczu z BATE dwukrotnie wyciągał piłkę z siatki. Pokonali go Ihar Stasiewicz i Filip Mladenovic. Przed przerwą jeszcze raz trafił Mladenovic. Bramka na 2:0 obciąża Polaka, który dał się pokonać z około 30 metrów. Po przerwie gości stać było jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki. Na listę strzelców wpisali się Gervinho oraz Vasilios Torosidis. Roma z jednym punktem jest ostatnia w grupie E.

W grupie E prowadzi Barcelona, która pokonała u siebie Bayer Leverkusen 2:1. "Duma Katalonii" długo jednak przegrywała. W 22. minucie prowadzenie Niemcom dał Kyriakos Papadopoulos. Gospodarze losy meczu odwrócili w ostatnich dziesięciu minutach. Najpierw wyrównał Sergi Roberto, a potem trafił Suarez.

Bramkarz FC Porto Iker Casillas w meczu grupy G z Chelsea Londyn ustanowił rekord liczby występów w Lidze Mistrzów. To było 152. spotkanie 34-letniego Hiszpana. W dodatku jego drużyna pokonała u siebie mistrza Anglii 2:1. Wynik w 39. minucie otworzył Andre Andre, który dał prowadzenie gospodarzom. Tuż przed przerwą wyrównał Willian, a jak się okazało decydująca bramkę w 52. minucie zdobył Maicon.

W drugim meczu tej grupy Dynamo Kijów wygrało na wyjeździe z Maccabi Tel Awiw 2:0. Ukraińcy i Porto mają po cztery punkty, Chelsea trzy, a Maccabi zero.

W grupie H liderem jest Zenit Sankt Petersburg. Po wyjazdowym zwycięstwie nad Valencią w pierwszej kolejce, tym razem pokonał u siebie Gent 2:1. Hiszpański klub natomiast wygrał w Lyonie z Olympique 1:0. Belgowie i Francuzi mają po jednym punkcie.

Kacper Merk

(mal)