Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny rozegrają po dwa mecze w piłkarskiej Lidze Narodów. Decyzję przekazał im selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek jeszcze przed piątkowym meczem w Bolonii z Włochami, zakończonym remisem 1:1.

W Lidze Narodów rozegramy z Wojtkiem po dwa mecze - po jednym na wyjeździe i po jednym u siebie. Nie została ustalona hierarchia bramkarzy, po prostu została nam przekazana taka informacja. Myślę, że to sprawiedliwe. Trener zaznaczył, że to element rywalizacji przed eliminacjami mistrzostw Europy. Każdy będzie miał okazję się wykazać - przyznał Łukasz Fabiański.

W piątkowym spotkaniu z Włochami Brzęczek zadebiutował w roli selekcjonera reprezentacji Polski.

Na pewno po tym meczu jest więcej pozytywów niż negatywów. Wiadomo, że to początek naszej pracy pod wodzą nowego selekcjonera. Przed tym spotkaniem mieliśmy krótki okres przygotowań. Jednak część założeń, jakich od nas wymagał, już widać było na boisku w Bolonii - ocenił bramkarz West Ham United.

Biało-czerwoni objęli prowadzenie w 40. minucie po golu Piotra Zielińskiego. Gospodarze wyrównali w 78. minucie, kiedy rzut karny wykorzystał Jorginho.

Tak jak zawsze starałem się wykonać swoją pracę najlepiej jak potrafię. Szkoda tylko straconej bramki, bo na pewno byłoby to coś fajnego, gdybym w takim momencie pomógł drużynie. Mogę jednak pozytywnie ocenić swój występ - dodał.

Biało-czerwoni rozegrali bardzo dobre spotkanie. Dopiero w końcówce meczu dali się zepchnąć do defensywy, ale wówczas groźnie kontratakowali.

Patrząc przez pryzmat naszych sytuacji, to mieliśmy je bardziej klarowne. Szkoda, że ich nie wykorzystaliśmy. Jednak nie narzekałbym na ten wynik. Wyjazdowy remis z Włochami należy uszanować. To dla nas nowy etap, nowe rozwiązania taktyczne, nowe twarze. Z każdym meczem będzie lepiej - zakończył Fabiański.

(j.)