Cięcie i rąbanie drewna to już nie tylko zawód czy rodzaj pracy w przydomowym ogródku. To także sport. I to poważny. Zaczęło się od zabawy i pewnej męskiej formy rywalizacji. A skończyło na profesjonalnym cyklu turniejów i mistrzostwach świata, które w tym roku odbędą się w Poznaniu.

Cięcie i rąbanie drewna to już nie tylko zawód czy rodzaj pracy w przydomowym ogródku. To także sport. I to poważny. Zaczęło się od zabawy i pewnej męskiej formy rywalizacji. A skończyło na profesjonalnym cyklu turniejów i mistrzostwach świata, które w tym roku odbędą się w Poznaniu.
Stihl Timbersports /mat. prasowy /

Do Polski po raz pierwszy zawody drwali zawitały w 2003 roku. Od tego czasu biało-czerwoni zawodnicy powoli poprawiają swoje osiągnięcia i zbliżają się do światowej czołówki. Często swoją sportową pasję łączą z pracą zawodową. Wielu z nich to strażacy. Nie inaczej jest w przypadku 8-krotnego mistrza Polski Arkadiusza Drozdka, który podczas zawodów używa siekiery, piły czy pilarki.

Żeby odnieść sukces trzeba po prostu dużo ćwiczyć. Oczywiście potrzebne są też pewne warunki fizyczne, ale teraz to warunek sukcesu w każdym sporcie. Technika to godziny treningu i litry wylanego potu. Trening dzielę na dwie części. Zimą ćwiczę na siłowni i biegam, żeby utrzymać kondycję. Od wcześniej wiosny zaczynam trening typowo techniczny czyli używanie narzędzi potrzebnych przy poszczególnych konkurencjach. Mówi się, że decyduje siła, ale wygrywa precyzja - i to dobrze pokazuje z jaką konkurencją mamy do czynienia. Precyzja i technika są najważniejsze, ale musi to być poparte odpowiednią siłą - mówi Drozdek i dodaje, że sport zawsze był obecny w jego życiu. Próbował swoich sił w koszykówce czy siatkówce, ale w końcu został drwalem sportowym: Jak tylko dowiedziałem się o zawodach i zobaczyłem na czym polegają, stwierdziłem, że jest to wyjątkowy i nietypowy sport, któremu warto dać szansę. Nie żałuję. Zawody są świetnie zorganizowane, konkurencje ekstremalne, a rywalizacja zacięta. Czyli to co lubię najbardziej.

Umiejętności szlifowane na treningach i prezentowane na zawodach przydają się też w pracy strażaka. Są tym cenniejsze bo w ostatnich latach warunki atmosferyczne coraz częściej zmuszają strażaków do pracy przy powalonych drzewach: Na pewno przy trudniejszych zdarzeniach, kiedy niezbędne są perfekcyjne umiejętności to albo doradzam albo przejmuję to pilarkę. Jestem już doświadczonym strażakiem i staram się swoją wiedzą dzielić się z młodszymi kolegami. Zresztą wszyscy nasi strażacy są świetnie przygotowani i każdy potrafi wykonywać wszystkie czynności. Ja po prostu na zawodach muszę szybciej pracować siekierą. Koledzy z jednostki zawsze czekają na wieści o moich wynikach a kiedy wracam do domu obowiązkowo przygotowuję dla nich poczęstunek- opowiada Drozek.

Ryk pił mechanicznych, zapach drewna, które na mistrzostwa świata przyjedzie prosto z Holandii. I będzie oczywiście specjalnie przygotowane. Do tego zawodnicy, którzy będą starali się w jak najkrótszym czasie poradzić sobie z kolejnymi konkurencjami. Organizatorzy zapewniają wysoki poziom... decybeli i adrenaliny.

Opis wszystkich konkurencji znajdziecie poniżej:

Springboard

Ta nadzwyczaj widowiskowa konkurencja rozpoczyna się wyrąbaniem siekierą dwóch "kieszeni" w umieszczonej pionowo kłodzie. Następnie zawodnik wspina się na kłodę, umieszczając deskę w przygotowanej "kieszeni" i odrąbuje wierzchołek kłody (średnica 27 cm) uderzając w niego z dwóch stron. Dyscyplina ta wymaga od zawodnika perfekcyjnej techniki oraz umiejętności utrzymania równowagi na wysokości 2,70 m nad ziemią.

STIHL Stock Saw

W tej konkurencji wszyscy zawodnicy pracują takimi samymi pilarkami łańcuchowymi. Po rozgrzaniu silników, pilarki zostają odłożone, a obydwie ręce zawodnika spoczywają na kłodzie drewna. Na dany sygnał, zawodnik odcina od kłody o średnicy 40 cm dwa równoległe krążki drewna. Pierwsze cięcie odbywa się z góry na dół, drugie z dołu do góry. Zawodnik nie może podczas cięcia przekroczyć określonej grubości krążka.

Standing Block Chop

Zawodnik przerąbuje siekierą pionowo stojącą kłodę drewna. Konkurencja ta wzorowana jest na tradycyjnej ścince drzewa przy użyciu siekiery. Kłoda drewna topolowego ma średnicę 30 cm, a zadaniem zawodnika jest jej przerąbanie w jak najkrótszym czasie. Uderzenia w odpowiednim miejscu, z odpowiednią siłą i pod właściwym kątem za pomocą siekiery są rozstrzygające dla osiągnięcia sukcesu w tej dyscyplinie.

Single Buck

Zawodnik odcina od kłody (o średnicy 46 cm) jeden krążek drewna przy pomocy olbrzymiej piły ręcznej. W tej dyscyplinie decydujące znaczenie ma odpowiednia dynamika i rytm pracy zawodnika. Aby ułatwić zadanie dopuszczalne jest smarowanie piły w trakcie konkurencji oraz używanie klina umieszczanego pomiędzy kłodą a odcinanym krążkiem. Przy pracach tych asystują inni zawodnicy.

Underhand Chop

Zawodnik stoi w rozkroku na leżącej kłodzie drewna o średnicy 32 cm i stara się w jak najkrótszym czasie przerąbać ją uderzeniami siekiery. Także w tej konkurencji o sukcesie decyduje obok dużej siły, odpowiednia technika. Po przerąbaniu kłody do połowy zawodnik obraca się, a obrót ten powinien nastąpić maksymalnie płynnie i być połączony z następnym uderzeniem siekiery.

Hot Saw

Pilarki używane w tej dyscyplinie zadziwiają nie tylko swą wielkością i mocą (27 kg, 80 KM), ale również szczególnym dźwiękiem przypominającym odgłosy znane z Formuły 1. Zadaniem zawodnika jest odcięcie w możliwie najkrótszym czasie trzech krążków o określonej grubości z leżącej poziomo kłody o średnicy 46 cm.

Mistrzostwa Świata Stihl Timbersports zostaną rozegrane w Poznaniu 13 i 14 listopada. Do Polski przyjedzie ponad 120 zawodników z 23 państw świata. Najtańsze bilety dostępne są w cenie 15 zł. Sprzedaż odbywa się na stronie www.eventim.pl.