Wrocławskie zoo znów przyciąga uwagę internautów. Tym razem główną bohaterką została tygrysica Indera, która w spektakularny sposób rozprawiła się z systemem monitoringu na swoim wybiegu. Nagranie z tej nietypowej "inspekcji" błyskawicznie stało się hitem sieci.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronie głównej RMF24.pl.
Wrocławskie zoo ma nową gwiazdę internetu. Tygrysica Indera, znana z ciekawskiego charakteru, postanowiła sprawdzić wytrzymałość kamer monitoringu zamontowanych na zapleczu swojego wybiegu.
Na nagraniu, które w krótkim czasie obiegło media społecznościowe, widać, jak drapieżnik wchodzi do boksu, staje na tylne łapy, uderza w urządzenie, a po chwili kamera pada ofiarą jego pazurów i zębów.
Tygrysica nie poprzestała na jednej kamerze. Kolejne urządzenia również nie przetrwały spotkania z ciekawskim zwierzęciem. W sumie Indera zdemolowała trzy kamery.
Pracownicy zoo skomentowali całe zajście z humorem. "Inspektor budowlany, tygrysica Indera zgłasza usterkę! Okazuje się, że kamery, które przez lata wisiały spokojnie na zapleczu, w starciu z młodym, ciekawskim tygrysem nie mają szans - czytamy w poście na facebookowym profilu wrocławskiego zoo.
Na szczęście, jak zapewniają pracownicy ogrodu zoologicznego, ani zwierzętom, ani ludziom nic się nie stało.
Całą sytuację podsumowano żartobliwie: "Tygrysy: 10/10 (zadowolone z psoty i całe i zdrowe). Kamery: 0/10 (poległy w chwale)."
Władze zoo zamontowały już nowy system monitoringu w miejscu, do którego tygrysica nie będzie miała dostępu.


