RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

„Taka techniczna możliwość nie istnieje”. Stanowisko MZA po wypadku autobusu w Warszawie

Opracowanie: Publikacja: Poniedziałek, 6 lipca (13:21)

Nie można zdalnie przejąć panowania nad autobusem Solaris – zapewniły w oświadczeniu warszawskie Miejskie Zakłady Autobusowe. Skomentowały w ten sposób pojawiające się w mediach spekulacje w sprawie niedzielnego wypadku z udziałem autobusu miejskiego tej marki.

„Taka techniczna możliwość nie istnieje”. Stanowisko MZA po wypadku autobusu w Warszawie
Miejsce wypadku w rejonie Ronda Zesłańców Syberyjskich w Warszawie, zdj. Paweł Supernak /PAP

Do groźnego wypadku z udziałem autobusu miejskiego Solaris Urbino 18 doszło w niedzielę wczesnym wieczorem. Autobus linii 186 najpierw zderzył się z tramwajem, następnie odjechał w kierunku Ronda Zesłańców Syberyjskich. Uszkodził po drodze kilkanaście samochodów. Na końcu wjechał do przejścia podziemnego. Zepchnął tam też jedno z aut. 

Poszkodowanych zostało sześć osób. Dwie z nich - w tym dziecko - trafiły do szpitali. 

Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski poinformował, że kierowcą autobusu był 58-letni Polak. Z relacji kierowcy wynika, że autobus mógł ulec awarii technicznej, miał problem z hamowaniem. Według Wiśniewskiego w sumie w zdarzeniu uczestniczyło 14 samochodów osobowych.

Kierowca był trzeźwy, badanie narkotestem również dało wynik negatywny.

Oświadczenie MZA

 

 

MZA w poniedziałek poinformowało w oświadczeniu, że wstrzymuje się z wszelkimi komentarzami i opiniami na temat możliwych przyczyn wypadku, do czasu uzyskania możliwości dokładnego sprawdzenia pojazdu przez zespół specjalistów ze strony MZA i producenta.

„Aktualnie sprawa jest wyjaśniana wyłącznie przez policję i prokuraturę, które zabezpieczyły autobus” – zaznaczył rzecznik MZA Adam Stawicki.

„Zaprzeczamy również dywagacjom”
 


Podkreślił jednocześnie, że spółka uznaje za nieuprawnione wszelkie dywagacje o awarii pedału gazu jako możliwej przyczynie awarii. „W serii autobusów, z której pochodzi pojazd o numerze taborowym 7717, nie odnotowywano awarii tego urządzenia. Ewentualna awaria potencjometru, wedle posiadanej przez nas wiedzy, skutkowałaby unieruchomieniem pojazdu, a nie jego przyspieszeniem” – wyjaśnił.

Zaznaczył, że spółka jest w stałym kontakcie z producentem pojazdów, firmą Solaris Bus & Coach.

„Zaprzeczamy również dywagacjom na temat możliwego uzyskania zdalnego panowania nad pojazdem, co potwierdza także producent autobusów. Taka techniczna możliwość nie istnieje” – dodał Stawicki. 

 

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: