Mistrz darmowej wyżerki w rękach stołecznej policji. Mężczyzna stołował się w najlepszych hotelowych restauracjach, ani razu jednak nie płacąc za rachunek. Teraz za wykwintne kolacje na koszt właścicieli lokali grozi mu nawet 8 lat więzienia, z nieco skromniejszym wyżywieniem.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Policjanci z komendy na warszawskiej Woli otrzymali zgłoszenie w sprawie klienta, który nie chciał opłacić rachunku za zamówione jedzenie. Na miejscu ustalili okoliczności zdarzenia. Wynikało z nich, że mężczyzna zamawiał jedzenie nie tylko w tej hotelowej restauracji. Kiedy dochodziło do płatności za zamówienie, wymyślił legendę i informował o dopisaniu rachunku do pokoju, w którym miał przebywać jego ojciec - powiedziała RMF MAXX Marta Sulowska ze stołecznej policji.
Funkcjonariusze ustalili, że nie była to jednorazowa akcja 39-latka. Mężczyzna w podobny sposób działał w innych lokalach gastronomicznych, oszukiwał nie tylko hotelowe restauracje.
Dochodzeniowcy dotarli do pokrzywdzonych, przyjęli zawiadomienia o przestępstwach oszustwa na terenie dzielnic Wola i Śródmieście, gdzie łączne straty wyniosły ponad 12 tysięcy złotych - poinformowała Sulowska.
Podejrzany usłyszał łącznie 25 zarzutów karnych. Decyzją Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola 39-latek został objęty dozorem policyjnym. Za oszustwo grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.


