Rodzice wraz z trójką dzieci spędzili dobę w samochodzie osobowym w lesie koło Nowogardu w Zachodniopomorskiem. Młoda kobieta i mężczyzna usłyszeli zarzuty narażenia dzieci na utratę życia lub zdrowia.

  • Dwoje rodziców pod wpływem narkotyków spędziło dobę z trójką małych dzieci w samochodzie w lesie koło Nowogardu (Zachodniopomorskie).
  • Dzieci miały rok, cztery i sześć lat, były ubrane tylko w bieliznę.
  • Policję zawiadomiła mieszkanka Nowogardu, która zauważyła auto stojące w lesie.
  • Na miejscu funkcjonariusze znaleźli 50 gramów amfetaminy.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

O samochodzie z dziećmi stojącym w lesie od doby poinformowała policję pod koniec grudnia mieszkanka Nowogardu. Z relacji kobiety wynikało, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat ostatnią dobę spędzili w samochodzie, przebywając w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

Funkcjonariusze na miejscu zastali 23-latkę, jej o pięć lat starszego partnera i dzieci. Były one ubrane jedynie w bieliznę i koszulki z krótkim rękawem - podała policja. Jak ustalili funkcjonariusze, takie warunki zagrażały ich bezpieczeństwu.

Z ustaleń policjantów wynikało, że rodzina przebywała w lesie, ponieważ rodzice obawiali się powrotu do miejsca zamieszkania.  W czasie, gdy przebywali w lesie, rodzice mieli zażywać środki odurzające, a w pojeździe, którym się poruszali, ujawniono około 50 gramów amfetaminy.

Oboje usłyszeli zarzuty narażenia dzieci na utratę życia lub zdrowia, a dodatkowo mężczyzna jest podejrzany o posiadanie narkotyków i kierowanie pod ich wpływem.

Wobec rodziców zastosowano policyjny dozór, natomiast dzieci przekazano pod opiekę dalszej rodziny.