Aby uniknąć wojny, Iran chce przekonać prezydenta USA Donalda Trumpa zachętami finansowymi - przekazał w czwartek brytyjski dziennik "Financial Times". Chodzi między innymi o inwestycje w ogromne irańskie rezerwy ropy naftowej i gazu ziemnego. To w zamian za zawarcie umowy w sprawie programu nuklearnego, który jest kością niezgody w rozmowach między krajami. Tymczasem na Bliskim Wschodzie Trump zgromadził siły największe od czasu inwazji na Irak w 2003 roku.
- Jak Iran chce przekonać USA do porozumienia?
- Jakie warunki w negocjacjach stawiają USA?
- Co stanowi główny przedmiot sporu?
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Teheran stara się wykorzystać zamiłowanie Trumpa do umów, obiecujących USA zyski finansowe - stwierdził jeden z informatorów "FT". Perspektywa inwestycji była "skierowana konkretnie do Trumpa, który oczekuje ogromnego boomu gospodarczego w zakresie ropy naftowej i gazu, praw górniczych, kluczowych minerałów i wszystkiego innego" - powiedział rozmówca dziennika zaznajomiony ze sprawą.
Jak się okazuje, Iran wyciągnął wnioski ze styczniowej akcji USA w Wenezueli. Dla Teheranu było to pewnego rodzaju "studium przypadku" - oceniło źródło "FT". Po operacji amerykańskich sił specjalnych i zatrzymaniu Maduro Trump bowiem naciskał na amerykańskie firmy, aby zawarły umowy naftowe w Wenezueli.
Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagaei odmówił udzielenia dziennikarzowi "FT" informacji na temat szczegółów oferty Teheranu. Przypomniał, że Abbas Aragczi, szef resortu spraw zagranicznych Iranu, wypowiadał się w mediach na temat ropy, gazu i energetyki - branż z dużym potencjałem, w których jednak Iran potrzebuje nowoczesnych technologii.
Wiceminister spraw zagranicznych Hamid Ganbari powiedział w tym miesiącu irańskim przedsiębiorcom, że "w rozmowach z USA uwzględniono wspólne interesy w zakresie złóż ropy naftowej i gazu, a także inwestycje w górnictwo, a nawet zakup samolotów cywilnych" - dodał dziennik.
Iran zajmował trzecie miejsce na świecie pod względem wielkości rezerw ropy naftowej i drugie pod względem wielkości rezerw gazu ziemnego w 2023 r. - wynika z danych Amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej.
Jeden z informatorów dziennika stwierdził, że wprawdzie dyskusje na temat oferty Iranu dla USA w zakresie inwestycji w gaz i ropę toczyły się, to jednak propozycja ta nie została formalnie przedstawiona Amerykanom.
Podobny głos popłynął także z USA - wysoki rangą urzędnik amerykański poinformował, że Stanom Zjednoczonym nie złożono jeszcze żadnej oferty handlowej. Ponadto jego zdaniem prezydent Trump jasno dał do zrozumienia, że Iran musi wyrzec się broni jądrowej oraz zdolności do jej zbudowania.
Iran utrzymuje, że jego program nuklearny ma charakter cywilny. Jednak kraj ten wzbogacał uran do poziomu wielokrotnie przekraczającego jakiekolwiek cywilne zastosowania. Kraj odrzucił żądanie USA, by trwale zaprzestać wzbogacania uranu, twierdząc, że ma do tego prawo jako sygnatariusz układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.
Ajatollah Ali Chamenei uznał, że poddanie się temu żądaniu jest nieprzekraczalną granicą. Natomiast amerykański wysłannik Steve Witkoff stwierdził, że USA żądają stanowczo, by Iran całkowicie zaprzestał wzbogacania i wyeksportował zapasy wzbogaconego wcześniej uranu.
Teheran będzie dążył do sprawiedliwego porozumienia w jak najkrótszym czasie - oświadczył szef resortu spraw zagranicznych Iranu.
Rozmowy na ten temat jednak wciąż się toczą. Iran omawia również możliwość utworzenia międzynarodowego mechanizmu weryfikacji swojego programu nuklearnego - twierdzą osoby poinformowane o rozmowach. W mechanizm ten mógłby być zaangażowany zespół USA lub reprezentujący go kraj trzeci, a także Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej.
Wiceminister spraw zagranicznych Ganbari powiedział, że w przeciwieństwie do umowy nuklearnej z 2015 roku, którą Teheran podpisał z administracją Obamy i innymi mocarstwami światowymi, "konieczne było, aby Stany Zjednoczone skorzystały z sektorów oferujących wysokie i szybkie zyski", by zapewnić "zrównoważone porozumienie".
Trump zgromadził na Bliskim Wschodzie największe siły zbrojne od czasu inwazji na Irak w 2003 roku. Potępił "złowrogie" ambicje nuklearne Iranu w środowym orędziu o stanie państwa. Ponadto oskarżył Teheran o "pracę nad budową pocisków, które wkrótce dotrą" do USA.
W czwartek w Genewie rozpoczęła się kolejna runda niebezpośrednich rozmów amerykańsko-irańskich.


