​Barcelona podwaja podatek turystyczny - taka decyzja zapadła w regionalnym parlamencie Katalonii. Od 1 kwietnia turyści odwiedzający stolicę regionu zapłacą nawet 15 euro za noc. To jedna z najwyższych opłat w Europie. Czym władze tłumaczą zmianę stawki?

Nowa stawka podatku turystycznego w Barcelonie od kwietnia

Parlament Katalonii, wspólnoty autonomicznej w północno-wschodniej Hiszpanii, zatwierdził podniesienie od 1 kwietnia podatku turystycznego nawet do 15 euro za noc, co czyni tę stawkę jedną z najwyższych w Europie. 

Nowe stawki zostały po kilku miesiącach debaty przyjęte głosami ugrupowań lewicowych, podczas gdy prawica była przeciw. Posłanka Susana Martinez z socjalistycznej partii PSC wskazywała, że nadmierna turystyka "powoduje większą presję na przestrzeń miejską i utrudnia dostęp do mieszkań".

Dotychczas opłata wynosiła od 5 do 7,5 euro za noc. Po zmianach stawki wzrosną do poziomu 10-15 euro - w zależności od standardu obiektu. Najwyższy podatek zapłacą goście hoteli pięciogwiazdkowych.

Nowe przepisy zaczną obowiązywać w Barcelonie już od 1 kwietnia. W pozostałych częściach Katalonii podwyżki będą wprowadzane stopniowo.

Barcelona z jednym z najwyższych podatków w Europie

Po zmianach Barcelona znajdzie się w ścisłej czołówce europejskich miast z najwyższą opłatą turystyczną. Wyższy podatek obowiązuje obecnie m.in. w Amsterdamie, gdzie turyści płacą średnio około 18 euro dziennie.

Przed podwyżką stolica Katalonii zajmowała 11. miejsce w zestawieniu platformy wynajmu wakacyjnego Holidu na 2025 rok. Teraz awansuje niemal na sam szczyt rankingu.

Branża hotelarska nie kryje obaw. Przedstawiciele sektora turystycznego ostrzegają, że droższy nocleg w Barcelonie może sprawić, że część z ponad 15 milionów odwiedzających rocznie turystów wybierze inne kierunki - jak Londyn, Paryż czy Rzym, gdzie opłaty są niższe.

Jesteśmy drugim miastem w Europie z najwyższym podatkiem tego typu; plasujemy się tuż za Amsterdamem, a przed Londynem, Paryżem i Rzymem - zauważył Jordi Clos ze stowarzyszenia branżowego Gremi d’Hotels de Barcelona.

Dlaczego Barcelona podwaja podatek turystyczny?

Decyzja władz to odpowiedź na narastające problemy społeczne. W Barcelonie od lat trwają protesty przeciwko masowej turystyce. Mieszkańcy wskazują przede wszystkim na:

  • gwałtowny wzrost cen wynajmu mieszkań,
  • ograniczoną dostępność lokali dla mieszkańców.
  • nadmierne obciążenie infrastruktury miejskiej.

Zdaniem lokalnych polityków rosnąca liczba turystów zwiększa popyt na krótkoterminowy wynajem, co przekłada się na wyższe ceny nieruchomości. Nowe przepisy mają ograniczyć skalę zjawiska.

Co ważne, jedna czwarta wpływów z podwyższonego podatku turystycznego ma zostać przeznaczona bezpośrednio na walkę z kryzysem mieszkaniowym.

Koniec najmu krótkoterminowego do 2028 roku

To nie koniec zmian. Władze Barcelony zapowiedziały całkowity zakaz wynajmu krótkoterminowego do 2028 roku. Oznacza to likwidację licencji na apartamenty turystyczne, które dziś są popularną alternatywą dla hoteli.

Miasto chce w ten sposób przywrócić mieszkania na rynek długoterminowy i poprawić sytuację lokalnych mieszkańców.

Uderzenie w turystykę biznesową?

Barcelona należy do światowej czołówki miast organizujących kongresy i targi branżowe. Uczestnicy tych wydarzeń również nie będą zwolnieni z wyższego podatku.

Przedstawiciele branży ostrzegają, że droższy pobyt może wpłynąć na konkurencyjność miasta jako centrum konferencyjnego. Samorząd odpowiada jednak, że długofalowo zmiany są konieczne, by zachować równowagę między turystyką a jakością życia mieszkańców.