Pumę udało się złapać dzięki wabikom porozstawianych w okolicach miejscowości Karsinka - informuje dziennikarka RMF FM Anna Pałamar. Tam puma była kilkukrotnie widziana. Podchodziła nawet do domów mieszkalnych.
Wczoraj po południu zwierzę wyszło z lasu, a służbom udało się oddać celny strzał ze środkiem usypiającym.
Puma trafi do zoo w Poznaniu
Jak przekazał burmistrz Polanowa Grzegorz Lipski, samica pumy jest pod fachową opieką weterynaryjną, czuje się dobrze. Trafiła do zoo w Poznaniu.
Przez kilkanaście godzin przebywała w Ośrodku Rehabilitacji dla Dzikich Zwierząt w Buszynie. Nie była wychudzona. Spała, była po podaniu leków sedacyjnych. Lekarze ocenili jej stan na dobry. Ok. godz. 3 nad ranem zaczęła się wybudzać. Zrobiła to bezproblemowo. I rano była już na nogach - mówi prowadząca ośrodek Katarzyna Lesner, szefowa Fundacji dla Dzikich Zwierząt „Larus”.
To właśnie Lesner wypatrzyła pumę w trawie.
Tak się zakamuflowała, że prawie na nią weszłam. Potem to już była lawina współpracy wielu ludzi – gminy, lekarzy, mieszkańców, prof. Rafała Kowalczyka z PAN. Wszyscy działaliśmy przy odławianiu pumy – zaznaczyła prezeska fundacji „Larus”.
Nadal nie wiadomo, skąd puma wzięła się w zachodniopomorskich lasach. Służby nie mają zgłoszenia o ucieczce pumy z zoo czy z prywatnej woliery.
Pumę w ubiegłym tygodniu zauważył myśliwy
O pumie na wolności w ubiegłym tygodniu poinformował myśliwy. Podczas polowania zauważył i nagrał z bardzo bliskiej odległości to dzikie zwierzę.
„Najpierw zauważył ją, gdy szedł na polowanie. Było jeszcze widno. Hałasował, krzyczał, by zwierzę odeszło, ale nie reagowało. Oddał strzał ostrzegawczy i dopiero wtedy zareagowało, ale z dużym opóźnieniem i bez oczekiwanego rezultatu. Nie uciekło, zrobiło parę kroków w bok. To może oznaczać, że puma jest już starsza, przygłucha. Kilka godzin później, w nocy z 6 na 7 lipca podeszła pod ambonę, w której był myśliwy” – mówił w ubiegłym tygodniu Maciej Wiórek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku.
Kilka dni intensywnych poszukiwań
O incydencie myśliwy powiadomił Nadleśnictwo Manowo, przekazał nagrania i dokładną lokalizację miejsca, w którym zauważył ssaka.
Leśnicy poinformowali Urząd Miejski w Polanowie, bo to na terenie tej gminy zauważono pumę. Gmina nawiązała współpracę ze specjalistyczną firmą ze Szczecina zajmująca się odławianiem dzikich zwierząt.
Od tego czasu zwierzę było poszukiwane. Wczoraj udało się je odłowić.