​We wtorek przed Sądem Okręgowym w Sosnowcu rozpoczął się proces obywateli Federacji Rosyjskiej - Igora i Iriny R. Para jest oskarżona o szpiegostwo. Mieli oni współpracować z rosyjskim wywiadem. Sąd na wniosek prokuratury wyłączył jawność postępowania.

  • Igor R. i jego żona Irina R. zostali zatrzymani w lipcu 2024 roku i od tego czasu przebywają w areszcie. Śledztwo prowadził śląski wydział Prokuratury Krajowej i katowicka delegatura ABW. 
  • Według śledczych Igor R. współpracował z rosyjską FSB od lutego do sierpnia 2022 roku, przekazując dane o rosyjskich opozycjonistach i ich polskich współpracownikach.
  • Irina R. miała natomiast przekazać zaszyfrowane dane FSB w Rosji, korzystając m.in. z paczkomatu.
  • Przesyłka zawierała silny materiał wybuchowy, bojowe zapalniki, spreparowany powerbank oraz termos z wkładką kumulacyjną - całość stanowiła bombę kumulacyjną.
  • Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Oskarżeni odpowiadają za udział w działalności rosyjskiego wywiadu oraz przekazywanie wiadomości, które mogły wyrządzić szkodę Polsce. Igor R. został też oskarżony w sprawie nadania paczki z bombą kumulacyjną.

"Rosja", "Putin" i "Ch.. wojnie"

Na salę rozpraw najpierw został doprowadzony Igor R., który był ubrany w czerwony więzienny drelich. Trzymał w rękach kartkę z krzyżującymi się symbolami i napisami: "Rosja", "Putin" i "Ch... wojnie". Ten ostatni wyraz zapisał cyrylicą, w literę "o" wpisując symbol pacyfy. Chwilę później policjanci wprowadzili jego żonę, Irinę. 

Dziennikarze nie mogą uczestniczyć w procesie, bo na grudniowym posiedzeniu organizacyjnym sąd na wniosek prokuratury wyłączył jego jawność. Informację o formalnym rozpoczęciu procesu przekazała mec. Marta Smołka, która broni Igora R. 

Jeszcze przed rozprawą mec. Smołka powiedziała dziennikarzom, że chciała, by proces toczył się z udziałem mediów. O wyłączeniu jawności sąd zdecydował przed kilkoma tygodniami na wniosek prokuratury. Dodała, że w internecie można znaleźć artykuły o tym procesie, na różnym poziomie szczegółowości. Skoro w przestrzeni publicznej krąży ogromnie dużo (informacji - red.) na temat tego procesu, to wyłączenie jawności jest takie połowiczne, takie trochę pro forma - przekonywała. 

Wyjaśniła, że z powodu wyłączenia jawności nie może udzielać żadnych informacji.

Oskarżonym może grozić do 15 lat więzienia

Z kolei prok. Krzysztof Kuk ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej powiedział dziennikarzom, że wniosek o wyłączenie jawności był motywowany kwestiami bezpieczeństwa państwa. Nie chciał rozmawiać o zarzutach ani udzielać innych informacji, odsyłając do rzecznika prokuratury lub naczelnika wydziału PK. Powiedział jedynie, że oskarżonym może grozić kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Małżeństwo R. zostało zatrzymane w lipcu 2024 roku. Od tamtego czasu oboje są w areszcie. Śledztwo przeciwko nim prowadził śląski wydział Prokuratury Krajowej oraz katowicka delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Akt oskarżenia został przesłany do sądu w październiku 2025 r. 

Według ustaleń śledztwa Igor R. od lutego 2022 r. do sierpnia 2022 r. współpracował przeciwko Polsce z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (FSB). W tym celu miał m.in. gromadzić i przekazywać informacje dotyczące rosyjskich działaczy opozycyjnych przebywających w Polsce, a także osób i instytucji udzielających im pomocy.

Podejrzana przesyłka

Jak podała Prokuratura Krajowa, zgromadzone dane Igor R. przekazał swojej żonie Irinie R. na szyfrowanym elektronicznym nośniku pamięci w celu dalszego przekazania ich FSB, już w Rosji. Irina R. miała podjąć się w Rosji działań zmierzających do przekazania zaszyfrowanych danych FSB, m.in. nadała przesyłkę za pomocą paczkomatu oraz podjęła próbę nawiązania kontaktu z funkcjonariuszami tej służby.

PK oskarżyła Igora R. także o to, że w lipcu 2024 r., działając z dwojgiem obywateli Ukrainy oraz obywatelem Rosji, uczestniczył w nadaniu i zleceniu odbioru przewożonej przez firmę kurierską paczki z materiałem wybuchowym. Znajdowały się w niej urządzenia i materiały wybuchowe w postaci nitrogliceryny. Przesyłka została znaleziona w magazynie firmy kurierskiej w województwie łódzkim.

Jak opisywała PK, według opinii biegłego z Biura Badań Kryminalistycznych z ABW, ujawniona przesyłka zawierała m.in. silny materiał wybuchowy, bojowe zapalniki elektryczne produkcji radzieckiej, spreparowany powerbank stanowiący urządzenie inicjujące, metalowy termos z wkładką kumulacyjną oraz torebkę ze sproszkowanym aluminium. Całość paczki - jak zaznaczyła prokuratura - tworzyła tzw. bombę kumulacyjną, a jej wybuch mógł spowodować znaczne uszkodzenia infrastruktury.

W związku z nadaniem tej paczki Igor R. został oskarżony o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach w postaci eksplozji materiałów wybuchowych. Przesyłkę z nitrogliceryną nadała obywatelka Ukrainy Kristina S., wobec której Sąd Rejonowy w Piotrowie Trybunalskim wydał w sierpniu 2025 r. wyrok skazujący.