Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) ogłosiła w środę plan uwolnienia 400 milionów baryłek ropy naftowej, co stanowi największą tego typu operację w historii organizacji. Decyzja ta ma na celu powstrzymanie gwałtownie rosnących cen surowca w związku z konfliktem zbrojnym między USA a Izraelem a Iranem.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
IEA poinformowała, że decyzja o uwolnieniu rezerw została jednomyślnie podjęta przez 32 kraje członkowskie, a szczegóły dotyczące harmonogramu zostaną ogłoszone wkrótce. Spotkanie liderów G7, prowadzone przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona, również skupiło się na tej kwestii.
Minister gospodarki Niemiec, Katherina Reiche, potwierdziła udział swojego kraju w uwolnieniu rezerw, dodając, że największy wkład w operację wniosą Stany Zjednoczone i Japonia.
Presja pochodziła głównie od rządu USA, który dążył do tego uwolnienia - powiedział agencji Reutera anonimowy dyplomata UE przed ogłoszeniem IEA.
Sekretarz zasobów wewnętrznych USA Doug Burgum z zadowoleniem przyjął plany uwolnienia rezerw, podkreślając, że to odpowiedni moment na złagodzenie globalnych cen. Zaznaczył jednak, że świat nie stoi w obliczu niedoboru energii, a problem jest jedynie tymczasowy i związany z transportem.
Analitycy podkreślają, że tempo dziennego uwalniania rezerw przez IEA będzie kluczowe. Jeśli 100 milionów baryłek zostanie uwolnionych w ciągu miesiąca, dzienne tempo wyniesie około 3,3 miliona baryłek dziennie, co nie zrównoważy obecnych zakłóceń obliczanych na około 20 milionów baryłek dziennie i wynikających z blokady Cieśniny Ormuz.
Ceny ropy wzrosły w środę, gdy rynki wyraziły wątpliwości, czy plan IEA zdoła zrównoważyć potencjalne szoki podażowe wynikające z konfliktu.


