Krutek, najbardziej znany polski bocian, rozpoczął powrotną podróż z Egiptu do Polski. Jego wędrówkę śledzą nie tylko naukowcy, ale także tysiące miłośników przyrody w całym kraju. Szybki powrót ptaka budzi emocje i niepokój ekspertów, którzy obawiają się o jego bezpieczeństwo.
- Bocian Krutek z Krutyni to lokalny symbol i ulubieniec mieszkańców Mazur.
- Dzięki nadajnikowi telemetrycznemu można na bieżąco śledzić trasę jego migracji.
- Krutek rozpoczął powrót z Egiptu na początku stycznia i jest już w europejskiej części Turcji.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Krutek to nie tylko ptak, ale prawdziwy symbol Mazur. Jego losy śledzą zarówno mieszkańcy Krutyni, jak i miłośnicy przyrody z całego kraju. Dzięki nadajnikowi telemetrycznemu naukowcy mogą na bieżąco monitorować trasę jego wędrówek, a każdy jego powrót do Polski jest szeroko komentowany.
Jak informuje dyrektor Mazurskiego Parku Krajobrazowego, Krzysztof Wittbrodt, Krutek wyruszył z Egiptu na początku stycznia i obecnie znajduje się już w europejskiej części Turcji. To wyjątkowo szybki powrót, biorąc pod uwagę zimowe warunki w Polsce. Eksperci podkreślają, że bocian zawsze pojawia się w kraju jako jeden z pierwszych przedstawicieli swojego gatunku.
Te ptaki, które nie zimowały w Afryce Środkowej czy Południowej, chociażby zimując w Izraelu czy w Turcji, one już podjęły wędrówkę. Przynajmniej mamy takie przykłady z ptaków oznakowanych nadajnikami. Mamy słynnego Krutka, czyli bociana z Krutyni z Mazur, który już leci na północ, już wleciał do Europy i on być może, jeżeli nie przestraszy się zimy, to przyleci do nas jako pierwszy - powiedział prezes Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków Sebastian Menderski, z którym rozmawiał nasz reporter Piotr Bułakowski.
Bocian Krutek regularnie wraca do swojego gniazda w Krutyni. Od kilku lat melduje się na tym samym gnieździe przy siedzibie Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Jest słynny ze względu na to, że pojawia się już na gnieździe w lutym - przyznał Menderski.
Siedem lat temu Krutek wypadł z gniazda jako pisklę i został znaleziony przez mieszkańca Krutyni. Dzięki opiece Mazurskiego Parku Krajobrazowego ptak wrócił do zdrowia i od tego czasu stał się lokalnym celebrytą. Jego coroczne powroty są wyczekiwane przez całą społeczność.


