Justynę Kowalczyk czeka dzisiaj rywalizacja w sprincie techniką klasyczną. Polka ma szansę po raz pierwszy w tym sezonie Pucharu Świata stanąć na podium: estońska Otepaeae to jedno z jej ulubionych miejsc, a na starcie zabraknie Norweżki Marit Bjoergen.

Tour de Ski: Justyna Kowalczyk zemdlała na trasie. "Winne przemęczenie"

Justyna Kowalczyk nie ukończyła ostatniego etapu narciarskiego cyklu Tour de Ski - biegu na dochodzenie na 9 kilometrów techniką dowolną w Val di Fiemme. Polka zemdlała na trasie i została przewieziona do szpitala na badania. Wygrała Norweżka Marit Bjoergen, która zapewniła sobie triumf w całym... czytaj więcej

Podopieczna trenera Aleksandra Wierietielnego właśnie w Otepaeae cieszyła się w 2007 roku z pierwszego zwycięstwa w Pucharze Świata.

Co więcej, na starcie estońskich zawodów zabraknie dzisiaj supermocnej norweskiej koalicji. Prowadząca w klasyfikacji generalnej PŚ Marit Bjoergen, a także Therese Johaug i Heidi Weng spokojnie trenują w kraju po Tour de Ski.

Narciarka z Kasiny Wielkiej wyczerpującego cyklu nie ukończyła - zemdlała na finałowym podbiegu pod Alpe Cermis i trafiła do szpitala. Rezygnacji ze startu w Estonii nie brała jednak pod uwagę.

Kwalifikacje sprintu rozpoczną się o godzinie 9, a ćwierćfinały - dwie godziny później.

(edbie)