Polityka energetyczna i wygaszanie polskich kopalń, wiek emerytalny i płaca minimalna, czy ograniczenie niedzielnego handlu – to tylko niektóre tematy przedwyborczej dyskusji „Po prostu Polska” organizowanej przez RMF FM, „Dziennik Gazetę Prawną” i Interię.pl. W studiu swoimi poglądami wymieniali się przedstawiciele pięciu ogólnopolskich komitetów wyborczych.

W debacie wzięli udział: Izabela Leszczyna (KO), Leszek Skiba (PiS), Paweł Grabowski (PSL), Dariusz Standerski (Lewica) i Sławomir Mentzen (Konfederacja).

"Po prostu Polska". Przedwyborcza debata o gospodarce


Pierwsza część debaty rozpoczęła się od pytania do przedstawicielki Koalicji Obywatelskiej. Izabela Leszczyna była pytana o odgórne regulowanie cen energii elektrycznej. Stwierdziła, że KO po zwycięstwie wyborczym nie będzie tego robić. Nie będziemy regulować cen energii, bo polityka centralna skończyła się tak naprawdę upadkiem PRL-u i bankructwem PRL-u - stwierdziła przedstawicielka KO. Cała sytuacja z zamrożeniem cen energii jest w gruncie rzeczy wymyślona przez PiS po to, żeby uspokoić ludzi - oceniła. Ceny prądu w domach wzrosną bez względu na to, kto wygra wybory - stwierdziła. 


Leszek Skiba z Prawa i Sprawiedliwości odpowiadał na pytanie o program Mieszkanie Plus. Dlaczego nie powstało tyle mieszkań, ile pierwotnie zapowiadano? Można zawsze powiedzieć, że mogło być lepiej - stwierdził wymijająco. Liczba mieszkań mogłaby być większa - przyznał. To jest ważne, żeby uczyć się na błędach - zapewnił. Przedstawimy nowe działania związane z programem Mieszkanie Plus, żeby zachęcić samorządy i wzmocnić program wsparcia czynszów - zapowiedział Skiba. 

Paweł Grabowski z PSL-u był pytany o 500+ dla uczących się Polaków, które zapowiadał lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz, a którego nie zawarto w programie wyborczym. To jest bardzo ciekawa propozycja - stwierdził. Bardzo bym chciał, żeby taka propozycja weszła w życie - dodał. Jeżeli Władysław Kosiniak-Kamysz tak obiecywał to znaczy, że tak będzie - podkreślił. 

Dariusz Standerski z Lewicy usłyszał pytanie o najwyższą stawkę PIT, jaka miałaby obowiązywać za rządów jego ugrupowania. Jak odparł, będzie to 32 proc. Uważamy, że progresja podatkowa powinna być w naszym systemie, ale może być również budowana od drugiej strony - najmniej zarabiający powinni płacić niższe podatki - tłumaczył. Jeżeli szukamy trzeciej stawki, to powinniśmy jej szukać poniżej dzisiejszych 17 procent - zauważył. 

Sławomir Mentzen z Konfederacji był pytany o imigrantów zarobkowych. Czy trzeba uszczelnić granicę z Ukrainą? Nie trzeba budować żadnych murów i płotów na granicy z Ukrainą - stwierdził. 

Izabela Leszczyna usłyszała pytanie od pani Joanny z Piastowa. "Jaką mam gwarancję, że do państwowych spółek po wyborach nie wyślecie swoich ludzi z nadania...? I że jednych partyjnych fachowców nie zastąpią inni partyjni fachowcy?" - pytała nasza słuchaczka. Leszczyna stwierdziła, że nie dojdzie do takiej sytuacji. Jak mówiła, w spółkach Skarbu Państwa niezbędna jest wymiana kadr, bo nie mogą tam rządzić "pisiewicze, misiewicze, którzy narażają te spółki na straty". Wybierzemy firmy headhunterskie, które dzisiaj działają na rynku. One będą stosowały kryteria kompetencyjne - zarówno do zarządów, jak i do rad nadzorczych - zapowiedziała. Cały ten proces będzie monitorowany przez organizacje pozarządowe - dodała reprezentantka KO. 

Leszek Skiba był pytany przez pana Jarosława z Ozorkowa o to, czy w przyszłym roku zdrożeje prąd. Już na dniach pan minister Tchórzewski będzie miał bardzo dobrą wiadomość dla wszystkich. Na pewno będzie na tyle dobra, że nie będzie żadnych wątpliwości, że te ceny pozostaną na takim poziomie - zapowiedział. 

"Mam 34 lata, a moja żona 40. Od trzech lat jesteśmy małżeństwem. Czy możemy liczyć na wsparcie w ramach waszego programu Własny Kąt?" - to pytanie zadał Pawłowi Grabowskiemu pan Piotr z Poznania. Jak stwierdził Grabowski, nasz słuchacz będzie mógł skorzystać z tego świadczenia. Jak dodał, celem tego programu jest umożliwienie młodym ludziom zakupu mieszkania. 

Dariusz Standerski usłyszał pytanie od pana Jana z Raciborza. "Mam kredyt frankowy. Co macie mi do zaoferowania? Czy wprowadzicie przepisy, które każą bankom przewalutować ten kredyt na złotówki?". Czekamy na orzeczenie TSUE. Niezależnie od tego, która partia będzie rządzić, będzie się musiała do tego zastosować - odpowiedział Standerski. Należy spełniać te obietnice, na które Polki i Polacy czekają - m.in. obietnicę prezydenta Dudy, która nie została zrealizowana - mówił. Chodzi o takie prawo, które będzie oddawało sprawiedliwości i które przewalutuje te kredyty po takim kursie, który jest sprawiedliwy - tłumaczył polityk Lewicy. 

Sławomir Mentzen odpowiedział na pytanie od pana Jacka z Wrocławia. "Jaki macie pomysł na finansowanie obecnych zobowiązań emerytalnych po wprowadzeniu dobrowolnej składki ZUS?". Mój pomysł jest następujący: wprowadzić nowy rodzaj obligacji o bardzo długim terminie zapadalności w momencie przejścia danej osoby na wiek emerytalny - mówił. Tymi obligacjami można by handlować - dodał. Ktoś, kto nie chciałby oszczędzać, obligację mógłby sprzedać na wolnym rynku - tłumaczył Standerski. 

W części internetowej Marcin Zaborski pytał Izabelę Leszczynę z PO, o pomysł Koalicji Obywatelskiej "Akcjonariusze na emeryturze": Chcemy, żeby osoby, które przepracują 30 lat, dostały pakiet akcji w wysokości 10 tysięcy, za 45 lat - 15 tysięcy, za 50 lat - 20 tysięcy złotych. Chcemy, żeby Polacy wcześniej zaczynali pracę. Podaż pracy u nas jest tak niska, bo ludzie w krajach europejskich pracują wcześniej. Uczą się i pracują - powiedziała posłanka.

Leszek Skiba z PiS-u był pytany, dlaczego rządzący nie spełnili obietnicy obniżki stawki VAT z 23 na 22 procent. Przepis o obniżce stawki VAT-u z 23 na 22 procent został wpisany do projektu ustawy w taki sposób, że w momencie w którym reguła wydatkowa zadziała, to w automatyczny sposób stawka VAT zostanie zredukowana - powiedział podsekretarz stanu w ministerstwie finansów. Na zarzut, że to rozwiązanie realnie nie przynosi żadnych zmian, odpowiedział: Dokonujemy bardzo wielu różnych działań w sferze VAT-u.

Paweł Grabowski z PSL był pytany o ograniczenie handlu w niedzielę. Potrzebne jest poznanie, w jaki sposób rynek zareagował na wprowadzenie ograniczenia handlu. Pamiętam kiedy było głosowanie na ten temat, to wróżono, że polska gospodarka upadnie, upadnie mały i duży handel... Dzisiaj do mnie dochodzą głosy, że i w dużym handlu jest dobrze, ale że też jest źle.  Jest potrzebne przede wszystkim dokonanie badań. Jest bardzo ciekawe rozwiązanie polegające na tym, że jeżeli miałoby nastąpić zliberalizowanie tych przepisów, czyli pozwolenie na handel w niedzielę, to wówczas za to, przedsiębiorcy będą musieli zapewnić dla pracownika co najmniej dwie przerwy w miesiącu. Po zbadaniu sprawy, jak ona wpłynęła na gospodarkę, ale również i społeczny, to wówczas taką decyzję można podjąć - argumentował Grabowski. Według mnie referendum byłoby najlepszym rozwiązaniem - dodał.

Dariusz Standerki z Lewicy został zapytany o obietnicę minimalnej emerytury 1600 złotych netto. Lewica ma to dokładnie policzone i całkowity koszt tego programu to 12 miliardów i 900 milionów złotych. Jest to również wyliczone w naszym programie, w tabeli przesunięć budżetowych. Te pieniądze pochodziłyby ze zwiększonej konsumpcji, po podwyższeniu płacy minimalnej, po uwolnieniu rynku odnawialnych źródeł energii, ale także po przesunięciach budżetowych wewnątrz budżetu - powiedział. Dodał też, że wysokość emerytury byłaby powiązana z wysokością płacy minimalnej. W momencie kiedy przyjmujemy strategię wyznaczania płacy minimalnej, to równocześnie wiążemy to z waloryzacją emerytur - obiecał.

Sławomir Mentzen z Konfederacji został zapytany o to, jakie jest zdanie komitetu wyborczego na temat produkowania energii z polskiego węgla. Partia KORWiN chce zlikwidować dotacje dla polskich kopalń i je sprywatyzować, a Ruch Narodowy chciał budować suwerenność energetyczną przez wpieranie tej gałęzi przemysłu. Niestety z powodu nacisku UE i większej części świata, stopniowo będziemy musieli odchodzić od węgla, musimy w dłuższej perspektywie uzupełnić ten miks energetyczny jakimiś innymi źródłami energii. Naszym zdaniem powinniśmy go uzupełnić elektrownią atomową. Energia atomowa jest bezpieczna, zielona i tania i bardzo dobrze uzupełniałaby nasze zapotrzebowanie. Chcielibyśmy jak najdłużej produkować energię z węgla, ponieważ mamy go w Polsce bardzo dużo - argumentował Mentzen.

Zrobilibyśmy wszystko, żeby nie zamykać na siłę kopalń, które radzą sobie na wolnym rynku. Jeżeli byłyby deficytowe, to trzeba by było pomyśleć nad ich restrukturyzacją, ale te, które radzą sobie na wolnym rynku, trzeba dać im działać tak długo jak się da - przekonywał.

Pytania od "DGP"

Grzegorz Osiecki z "Dziennika Gazety Prawnej" rozpoczął kolejną część dyskusji od pytania do przedstawiciela Konfederacji. Co jego ugrupowanie zrobi z transferami socjalnymi? Będziemy musieli ciąć, ale punktowo i tam, gdzie one są najbardziej nieefektywne - zauważył polityk. Musimy się zastanowić, jaki jest cel 500+ - zauważył. Nie chcemy robić rewolucji w świadczeniach socjalnych i zostawiać ludzi z dnia na dzień bez pomocy - zapewnił.

Dariusz Standerski z Lewicy usłyszał pytanie o zapis z programu tego ugrupowania, zgodnie z którym wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy ze względu na zwolnienie lekarskie i zasiłek chorobowy będą wynosić 100% płacy zasadniczej wraz z premiami i dodatkami.

Musimy pamiętać, jak dzisiaj wygląda system - kiedy mamy 80 proc. zasadniczego wynagrodzenia bez premii. Musimy zauważyć, jakie są często mechanizmy - pracownicy przychodzą do pracy mimo choroby, co negatywnie wpływa na produktywność wszystkich pracowników dookoła - mówił Standerski. W momencie, kiedy cywilizujemy ten fragment prawa pracy, kiedy świadczenie chorobowe nie jest karą za chorowanie, a jest takim samym świadczeniem, jak w przypadku pracy... To nie jest niczyja wina, że ktoś choruje... - przekonywał.

Paweł Grabowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego był pytany o zapis z programu ludowców, zgodnie z którym samozatrudniony będzie mógł decydować, czy opłaca składki na ZUS. "Wygrywacie wybory, mija 40 lat przychodzi do pani przedsiębiorca i mówi: miałem firmę, od której nie płaciłem składek, ZUS nie chce mi dać emerytury, co robić, jak żyć?" - pytał Grzegorz Osiecki. Każda samozatrudniona osoba wie, że jeżeli nie będzie płacić składek na ubezpieczenia społeczne ,albo będzie korzystała z dobrowolności, to skraca się ten okres składkowy, od którego zależy później wypłacanie emerytury i jej wysokość - tłumaczył. To jest rozwiązanie niemieckie. Jego celem nie jest to, aby stworzyć lukę w systemie, w ramach której osoby samozatrudnione nigdy nie będą płaciły ZUS-u - zapewnił. Celem tego rozwiązania jest to, aby osoby, które mają w danym momencie trudną sytuację, nie musiały zastanawiać się, skąd wziąć 1500 zł - dodał.

Izabela Leszczyna usłyszała pytanie o orzeczenie TSUE. Jeśli będzie ono dogodne dla frankowiczów, może wstrząsnąć rynkiem finansowym. Co w takiej sytuacji zrobi Koalicja Obywatelska? Wyobrażam sobie tylko jedno - takie rozwiązanie, jakie proponowałam jako wiceminister finansów. Frankowicz nie zyskuje na tym, że kiedyś zaryzykował, bank trochę traci, frankowicz trochę traci, ale nie są w lepszej sytuacji frankowicze niż złotówkowicze - tłumaczyła Leszczyna. Nie wyobrażam sobie innego rozwiązania - dodała. 

Leszek Skiba był pytany przez zapowiadane przez Prawo i Sprawiedliwość podwyżki płacy minimalnej. Pisze do pana przedsiębiorca. "Mój zakład szyje płaszcze dla zachodniego kontrahenta, po podwyżce płacy minimalnej muszę zwolnić 70 proc. załogi" Co może mu pan doradzić? - pytał Grzegorz Osiecki. 

W warunkach, w których płaca minimalna rośnie, przedsiębiorca spotyka się na co dzień z rynkiem pracownika. Płaca minimalna nie rośnie aż tak wyjątkowo silniej niż to, co widać na rynku pracy dzisiaj - tłumaczył Skiba. Płace w Polsce są w dalszym ciągu niższe niż np. w Niemczech - dodał. 

Pytania od ekspertów

W trzeciej części debaty, którą poprowadził dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda, padły pytania od ekspertów i publicystów skierowane do przedstawicieli konkretnych komitetów wyborczych. Rafał Woś, publicysta ekonomiczny pytał Sławomira Mentzena z Konfederacji, dlaczego ich program jest "kwintesencją liberalizmu gospodarczego III RP"?

Nie mogę się zgodzić, że to, co my proponujemy, jest kwintesencją liberalizmu III RP, bo proponujemy coś, czego nikt wcześniej nie proponował. Proponujemy chociażby likwidację podatku PIT, co jest całkowicie tylko naszym postulatem. Wiadomo, że w ciągu pierwszego roku tego nie zrobimy, dlatego chcemy w pierwszy roku podwyższyć kwotę wolną od podatku do 12-krotności minimalnego wynagrodzenia, ponieważ jeżeli nie godzi się płacić komuś pieniędzy w formie płacy minimalnej, to tym bardziej nie godzi się zabierać mu pieniędzy w formie podatku dochodowego. Nie zgadzamy się na władzę urzędników nad naszymi portfelami i nad nami, bo Polacy w większości spraw powinni radzić sobie sami, bez urzędnika, który powie mu, co powinien robić ze swoimi pieniędzmi, albo z swoim życiem. To nas różni od innych partii - ­argumentował polityk.

Państwo czy samorządy powinny pomagać najsłabszym, jeżeli nikt inny pomóc im nie może. Postulaty kwot wolnych od podatku, czy utrzymanie dla najbardziej potrzebujących łączą to miękkie serce narodowców z naszym popieraniem wolnego rynku - ­stwierdził.

Bogusław Ziętek, przewodniczący związku zawodowego "Sierpień 80" dopytywał o pomysły Lewicy na Śląsk i czym zostaną zastąpione kopalnie. Wszystkie dotychczasowe rządy zamykały kopalnie, zwalniały górników, tylko nie wszystkie o tym mówiły. Obecny rząd zamyka kopalnie, zwalnia górników i wcale o tym nie mówi. My chcemy powiedzieć do mieszkańców i pracowników na Śląsku, że mamy dla nich ofertę nowego otwarcia dla Śląska - zielonego przemysłu, ponieważ mówimy, że chcemy postawić na odnawialne źródła energii finansowane ze środków krajowych oraz europejskich - powiedział Standerski.

Jesteśmy zwolennikami pomysłu, żeby co czwarte euro było przeznaczone na odnawialne źródła energii. Nasz projekt Zielonego Paktu dla Polski popiera kandydat na komisarza ds. Zielonego paktu dla Europy Frans Timmermans, w związku z czym na Śląsk czekają nowe miejsca pracy - czyste i dobrze płatne. Wiemy, że w przemyśle odnawialnych źródeł energii średnia płaca wynosi powyżej 5 tysięcy złotych, a za tym przemysłem idą też nowe środki na innowacje, choćby dla Politechniki Śląskiej w Gliwicach, oraz dla nowych start-upów i innowatorów z tego regionu - powiedział.

Sławomir Izdebski z OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych zadał pytanie przedstawicielowi PSL-u Pawłowi Grabowskiemu, co zamierzają oni zrobić z afrykańskim pomorem świń, który od kilku lat dotyka nasz kraj.

ASF jest dużym problemem nie tylko dla rolników, ale szerzej, jest też problemem gospodarczym. Tutaj trzeba też przyznać, że rząd PiS za czasów ministra Ardanowskiego i wcześniej za czasów jego poprzednika nie poradził sobie z tym problemem, zresztą jak z wieloma innymi problemami, tak jak suszą. Jak to jest, że była susza, rolnicy stracili masę pieniędzy na swoich uprawach, z których nie mogli zebrać plonów, a rząd mówi, że dał pieniądze, ale oni tych pieniędzy nie dostali - ­pytał poseł.

W naszym programie są zapisane zmiany systemu funkcjonowania systemu łowieckiego w Polsce i korelacji i współistnienia rolników ze światem dzikiej przyrody. Mogę jedynie odpowiedzieć panu przewodniczącemu, że chcemy to reformować, ale zachęcam pana przewodniczącego do tego, żebyśmy siedli i jak można, w dialogu ustalić pewne przepisy - ­powiedział Grabowski.

Agnieszka Chłoń-Domińczak, ekonomistka zapytała przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości, jakie plany ma PiS wobec malejącej liczby osób w Polsce w wieku produkcyjnym.

To jest bardzo ważne dla polskich przedsiębiorców, żeby liczba osób pracujących wzrosła. W długim horyzoncie, w dekadach, ważna jest polityka demograficzna. Wiadomo, że zanim te dzieci, które rodzą się, trafią na rynek pracy, to jeszcze miną dwie dekady, więc można powiedzieć, że to jeszcze jest daleka przyszłość. W krótkim horyzoncie to, co najlepiej działa, to co zachęca do pozostawania a rynku pracy to wzrost wynagrodzeń - ­powiedział przedstawiciel PiS.

Chociażby podwyżka płacy minimalnej, jako motor wzrostu płac jest tym czynnikiem, który mobilizuje osoby starsze i osoby nieaktywne zawodowo do tego, żeby wrócić na rynek pracy, znaleźć się na nim. Jest aktywna polityka wspierania runku pracy, ale tak naprawdę praca zależy od tego jakie są wynagrodzenia. Należy dawać jak najwięcej możliwości pozostawania na rynku pracy w sposób dobrowolny, bez podnoszenia wieku emerytalnego i to jest właśnie program Prawa i Sprawiedliwości - powiedział Główny Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych.

Na pytanie naszego dziennikarza, czy PiS w najbliższej kadencji podniesie wiek emerytalny, Skiba odparł: Absolutnie nie.

Prof. Witold Modzelewski skierował pytanie do Koalicji Obywatelskiej dotyczące zwrotu każdemu podatnikowi podatku od osób fizycznych w kwocie 600 złotych miesięcznie, co kosztowałoby 50 miliardów złotych. Naukowiec zapytał, w jaki sposób PO zamierza zrekompensować tę stratę?

Najlepszy pomysł na to, żeby podaż pracy była większa, żeby ludzie chcieli pracować, to jest właśnie premia za aktywność. Nasze wyliczenia są troszkę inne niż pana profesora. Mówimy, że ten program to jest koszt około 30 miliardów złotych i wskazujemy te pieniądze - powiedziała Izabela Leszczyna.

W budżecie na 2019 rok znaleźliśmy już 7 miliardów złotych oszczędności. Nie będzie dostawała miliardów propagandowa telewizja Kurskiego, nie będzie Polska Fundacja Narodowa wysyłała pieniędzy do kolegów prezesa za Ocean i całe to "bizancjum" pisowskie, ciągłe wypadki limuzyn i tak dalej, ograniczymy - zadeklarowała.

Drugie źródło, to są dywidendy. Spółki Skarbu Państwa w czasach PiS-u na przykład, na przyszły rok planują wpłacić do budżetu 1,5 miliarda złotych, podczas kiedy w naszych czasach, tak zwanych "chudych latach" gospodarki, bo taki był cykl koniunkturalny, wpłacały ponad 7 miliardów złotych. Trzecie źródło - 1 procent wzrostu PKB, to jest około 8 miliardów wpływu do budżetu, czyli na koniec kadencji to jest 30 miliardów złotych, mniej, więcej - ­wyliczała posłanka.

Dyskusja pomiędzy gośćmi

W ostatniej części politycy wzajemnie zadawali sobie pytania. Sławomir Mentzen pytał Leszka Skibę o ustawę o PIT i jej skomplikowane zapisy. Parlament pracuje nad ordynacją podatkową, która rozpoczyna nową procedurę funkcjonowania administracji podatkowej. Ta ustawa pozwoli na to, żeby jeszcze lepiej potraktować podatnika - zapewnił Skiba. Zmienność prawa podatkowego jest trwałą cechą Polski od wielu lat - dodał. 

Leszek Skiba pytał Dariusza Standerskiego o plany Lewicy dot. podatku CIT. Nie zamierzamy ścigać się na przesuwanie suwaków na obecnej ścieżce CIT, ponieważ problem jest systemowy - stwierdził Standerski. Problem dotyczy szczelności systemu oraz tego, żeby wszyscy, którzy powinni płacić CIT, go płacili - dodał. 

Paweł Grabowski z PSL-u zapytał Izabelę Leszczynę z KO o opinię na temat pomysłu podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Nasz projekt "Niższe podatki - wyższa płaca" to jest nic innego, jak podniesienie kwoty wolnej - stwierdziła Leszczyna. Ci, którzy zarabiają najmniej, będą najmniej opodatkowani. My upraszczamy system - tłumaczyła. 

Izabela Leszczyna zapytała przedstawiciela ludowców o zapowiedź emerytury bez podatku. Czy można to połączyć z koncepcją trzynastej emerytury? Skoro Władysław Kosiniak-Kamysz i Paweł Kukiz byli w stanie się porozumieć, znaleźć jakieś punkty styczne to pokazuje, że jesteśmy skłonni do różnych kompromisów, na których mogą zyskać Polacy - zapewnił Paweł Grabowski. Trzeba siąść i policzyć, ile na tym mogą zyskać emeryci - dodał, odnosząc się do propozycji współpracy ludowców z PiS w tej kwestii. 

Dariusz Standerski z Lewicy pytał Leszka Skibę z PiS o plan Morawieckiego. Co się z nim stało? Skiba nie udzielił tutaj jednoznacznej odpowiedzi. 

W drugiej turze pytań pomiędzy kandydatami Sławomir Mentzen z Konfederacji pytał Dariusza Standerskiego z Lewicy o lewicowe aspekty programu Prawa i Sprawiedliwości. Dla Konfederacji wszystko obok Konfederacji jest budową państwa socjalistycznego - stwierdził Standerski. Mamy do wyboru próbę - nieudaną na przykładzie innych krajów - budowy konserwatywnego państwa dobrobytu w wydaniu PiS oraz propozycję sprawdzonego w wielu miejscach na świecie, nowoczesnego państwa dobrobytu - przekonywał. 

Reprezentant ludowców Paweł Grabowski pytał Leszka Skibę z Prawa i Sprawiedliwości o płacę minimalną. Czy PiS dopuszcza możliwość zwolnienia jej z opodatkowania? 

Najważniejsze jest to, żeby zagwarantować wzrost wynagrodzeń Polaków
- stwierdził Skiba. Dodał, że w kolejnych latach trzeba będzie przeanalizować wszystkie możliwości związane z odciążeniem przedsiębiorców niezbędnym w tej sytuacji. 

Izabela Leszczyna z KO pytała Leszka Skibę z PiS o ewentualne negatywne konsekwencje podniesienia płacy minimalnej. Ile osób straci pracę? Ile firm zostanie zamkniętych? Jakie będą koszty dla konsumentów? Nikt nie straci na wzroście płacy minimalnej - zapewnił Skiba. Ważne jest to, żeby rozłożyć to na lata i taki jest program Prawa i Sprawiedliwości - dodał. 

Ostatnie pytanie zadał Dariusz Standerski zadał Izabeli Leszczynie. Dotyczyło ono wieku emerytalnego. Jaka według KO powinna być granica pozwalająca na przejście na emeryturę dla kobiet i mężczyzn? 

Kobiety będą przechodziły na emeryturę w wieku 60 lat, mężczyźni w wieku 65 lat - zapowiedziała Leszczyna. Polacy wyraźnie powiedzieli, że takie jest ich życzenie i to szanujemy - dodała.