Rosja rozpoczęła modernizację opuszczonego od lat 90. garnizonu w Pietrozawodsku, zaledwie 160 kilometrów od granicy z Finlandią. Zdjęcia satelitarne opublikowane przez fińską telewizję Yle ujawniają, że w regionie powstają nowe koszary, a liczba rosyjskich żołnierzy w regionie Karelii ma znacząco wzrosnąć. Działania w pobliżu granicy z Finlandią, stanowią przygotowania do ewentualnego konfliktu z NATO - informuje amerykański Instytut Badań nad Wojną.
- Rosja intensyfikuje swoją obecność wojskową przy granicy z NATO, zwłaszcza w rejonie Finlandii.
- W Pietrozawodsku powstaje baza dla 44. Korpusu Armijnego, a w Kandałakszy budowane są garnizony.
- Rosja stosuje presję na Finlandię, podważając jej suwerenność i prowadząc propagandę, zbliżoną do tej, którą stosowano wobec Ukrainy.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Według najnowszych ustaleń fińskiego nadawcy Yle, Rosja rozpoczęła prace budowlane na terenie dawnego garnizonu w dzielnicy Rybka w Pietrozawodsku. Obszar ten, nieużywany od lat 90., ma stać się bazą dla nowo utworzonego 44. Korpusu Armijnego. W praktyce oznacza to możliwość stacjonowania nawet 15 tysięcy dodatkowych żołnierzy w regionie.
Obecnie w Republice Karelii przebywa około 2,5-3 tysięcy rosyjskich żołnierzy, głównie z Sił Powietrzno-Kosmicznych. W bazie lotniczej Besowiec stacjonuje 80 myśliwców, w tym nowoczesne Su-35S oraz starsze Su-27. W magazynach sprzętu znajduje się około 2 tysięcy czołgów, pojazdów i dział, głównie z czasów sowieckich.
Władze Pietrozawodska oraz Republiki Karelii zapowiedziały budowę nowych koszar i infrastruktury dla rosnącej liczby żołnierzy. Przewodnicząca rady miejskiej Nadieżda Dreizis podkreśliła, że zwiększenie obecności wojskowej to "wola prezydenta Władimira Putina", a region ma być "przedmurzem kraju na granicy z NATO".


