Prezydent Rosji Władimir Putin zarzucił przywódcom europejskim, że przymykają oczy na działania militarne armii ukraińskiej, których celem są rejony zamieszkane przez ludność cywilną. Siły ukraińskie obierają wyraźnie za cel dzielnice mieszkaniowe - oświadczył Putin w wypowiedzi transmitowanej przez telewizję, i dodał: Niestety, w wielu krajach, w tym europejskich, wolą tego nie zauważać.

Ukraińskie siły wycofały się z lotniska w Ługańsku

Ukraińskie siły rządowe wycofały się z lotniska w Ługańsku na wschodzie kraju, gdzie atakowane były wcześniej przez batalion rosyjskich czołgów - poinformował rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, Andrij Łysenko. Według jego relacji ukraińscy żołnierze zniszczyli siedem... czytaj więcej

Prezydent Rosji oskarżył także władze w Kijowie o brak chęci do "dialogu politycznego" z południowo-wschodnimi obwodami Ukrainy. Obecne władze w Kijowie nie chcą prowadzić konkretnego dialogu politycznego ze wschodem kraju - mówił.

Ocenił także, że celem działań prorosyjskich separatystów jest obecnie "odepchnięcie (ukraińskich) sił zbrojnych i ich artylerii, by nie dać im możliwości ostrzeliwania dzielnic mieszkaniowych".

Putin ocenił także, że zaczyna się "bardzo ważny proces bezpośrednich rozmów" i "wznawiane są kontakty".

W stolicy Białorusi Mińsku ma dziś dojść do spotkania grupy kontaktowej ds. kryzysu ukraińskiego z udziałem przedstawicieli Ukrainy, Rosji i OBWE. Stronę ukraińską ma reprezentować były prezydent Leonid Kuczma, a rosyjską - ambasador na Ukrainie Michaił Zurabow. Swój udział zapowiedział również przedstawiciel separatystów, wicepremier samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej Andriej Purgin.

(mal)