Novak Djokovic pokonał Rogera Federera 6:1, 6:2, 3:6, 6:3 w półfinale wielkoszlemowego Australian Open. 28-letni Serb, który broni tytułu wywalczonego przed rokiem, w finale zmierzy się ze zwycięzcą piątkowego pojedynku Andy’ego Murraya z Milosem Raonicem.

Novak Djokovic po zwycięstwie nad Rogerem Federerem w półfinale Australian Open /JULIAN SMITH (PAP/EPA) /PAP/EPA

Djokovic mecz ze swoim odwiecznym rywalem Federerem zakończył po dwóch godzinach i dziewiętnastu minutach. Serb widocznie dominował na korcie, oddał Szwajcarowi zaledwie trzy gemy. Federer popełnił aż 51 niewymuszonych błędów - Djokovic jedynie 20.

W tych dwóch setach wspiąłem się na niewiarygodny poziom, ale inaczej Rogera nie da się pokonać. Szybkie prowadzenie ułatwiło mi zadanie w dalszej części spotkania - podsumował spotkanie Serb.

Miałem swój plan na ten mecz, ale "Djoko" nie pozwolił mi go zrealizować, a ja mu trochę w tym pomogłem. Mój rytm, mój timing, moje uderzenia były nieco za wolne na początku. Generalnie jednak jestem zadowolony z tego, co pokazałem w Melbourne, i myślę, że wciąż stać mnie na grę na wysokim poziomie - ocenił natomiast Szwajcar.

Novak Djokovic pięciokrotnie triumfował w Australian Open, po raz pierwszy w 2008 roku, a ostatnio - w zeszłym sezonie. Jest ponadto pierwszym i jedynym tenisistą w Open Erze (liczonej od 1968 roku), który zwyciężył w trzech kolejnych edycjach turnieju - po tytuł sięgał w latach 2011-2013.

Serb może się także pochwalić serią 25 zwycięstw z rzędu w ramach australijskiej imprezy. Jego wyśmienita passa została przerwana w 2014 roku w ćwierćfinale, kiedy to musiał uznać wyższość Stana Wawrinki, który triumfował później w całym turnieju.

(hk)