Punktualnie o godz. 17, historycznej godzinie "W", Warszawa się zatrzymała, a w mieście zawyły syreny. W ten sposób uczczono 71. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego - największej akcji zbrojnej podziemia w okupowanej przez Niemców Europie.

Punktualnie o godz.17 - w hołdzie powstańcom na minutę na ulicach przystanęli przechodnie, zatrzymały się samochody, tramwaje, autobusy.

Godzina "W" była formalnym początkiem zrywu. Uczczono ją też przy pomniku Gloria Victis na warszawskich Wojskowych Powązkach. Jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości lektor wielokrotnie apelował o godne zachowanie i uczczenie pamięci tych, którzy spoczywają na Powązkach. Jak co roku nie wszyscy tej prośby posłuchali - wchodzących polityków tłum witał oklaskami, albo gwizdami i buczeniem. Premier Ewę Kopacz witano, a także żegnano buczeniem i okrzykami, ale też - oklaskami.

Buczenie i gwizdy na Powązkach. Nie pomagały apele lektora

O godzinie "W" w 71. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego odbyły się uroczystości przed pomnikiem Gloria Victis na warszawskich Wojskowych Powązkach. Lektor wielokrotnie apelował o godne zachowanie i uczczenie pamięci tych, którzy spoczywają na Powązkach. Część zebranych gwizdało i... czytaj więcej

Na uroczystości w godzinę "W" przy pomniku Gloria Victis nie przybył prezydent Bronisław Komorowski. W jego imieniu wieniec złożył szef jego kancelarii Jacek Michałowski.

Obecny był prezydent elekt Andrzej Duda, marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Na uroczystości przybyła kandydatka PiS na premiera Beata Szydło. Prezes PiS Jarosław Kaczyński przez całą uroczystość stał wśród zgromadzonych warszawiaków. Po zakończeniu części oficjalnej złożył wieniec przed pomnikiem - wraz z wiceprezesem PiS Antonim Macierewiczem, i kilkunastoma politykami PiS.

Hołd poległym powstańcom złożyli weterani walk. Przybyłego na Powązki prezesa Związku Powstańców Warszawskich gen. Zbigniewa Ścibora-Rylskiego, także przywitano brawami.

Wielu warszawiaków, wśród nich kibice, w godzinę "W" zebrało się na Rondzie Dmowskiego, skąd w kierunku Pomnika Powstania Warszawskiego (na pl. Krasińskich) ruszyła manifestacja organizowana przez środowiska narodowe.

"Nasze pokolenie nie doczekałoby wolności, gdyby nie ich determinacja"

Z okazji 71. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego prezydent Bronisław Komorowski złożył rano na wojskowych Powązkach kwiaty przy pomniku Gloria Victis oraz na grobie dowódcy AK gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora". Prezydent Komorowski wziął też udział w uroczystościach przed pomnikiem "Polegli Niepokonani" na Cmentarzu Powstańców Warszawy.

"Byłem szczęśliwy, gdy wybuchło Powstanie. Do dziś jestem szczęśliwy. Powstanie musiało wybuchnąć, po tym co działo się w Warszawie: łapanki, rozstrzeliwanie..." - tak moment wybuchu Powstania Warszawskiego wspomina w rozmowie z reporterem RMF Samuel Willenberg, pseudonim... czytaj więcej

Warto i trzeba każdego 1 sierpnia być na wojskowych Powązkach i być na cmentarzu na Woli - przekonywał Komorowski. Idąc alejkami cmentarza wojskowego na Powązkach łatwo usłyszeć piękną, ale i dramatyczną historię walki Warszawy o wolność. Będąc tutaj słyszy się dalszy ciąg tej samej opowieści. Słyszy się o tej części historii naszego miasta, gdzie już nie ma miejsca na heroizm, a jest miejsce na tragiczną ofiarę i na śmierć, zagładę miasta - mówił prezydent.

Rocznicę wybuchu powstania obchodzono w Warszawie od rana. Uroczystości zainaugurowano złożeniem kwiatów przy gmachu na ul. Filtrowej w Warszawie, gdzie 31 lipca 1944 r. płk Antoni Chruściel "Monter" podpisał rozkaz rozpoczęcia powstania, wydany przez gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora".

Uroczystości odbyły się także na Mokotowie, gdzie w sierpniu i wrześniu 1944 r. powstańcy osłaniali od południa walczącą Warszawę. Spotkaliśmy się tu po to, aby oddać hołd bohaterskim żołnierzom Armii Krajowej i mieszkańcom Warszawy. Powstańcom, którzy walczyli oddajemy ten hołd, bo wiemy, że nasze pokolenie nie doczekałoby wolności, gdyby nie ich determinacja i cena, jaką płacili - mówiła premier Ewa Kopacz podczas uroczystości przed pomnikiem Mokotów Walczy 1944.

Przed Grobem Nieznanego Żołnierza w południe odbyła się zmiana posterunku honorowego i złożono kwiaty. Obecni byli tam przedstawiciele władz, kombatanci i liczni warszawiacy.

Przedstawiciele władz i kombatantów wzięli też udział w uroczystości przy pomniku Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej przed Sejmem. Wolność nie jest dana na zawsze, trzeba ją pielęgnować i być gotowym do jej obrony - podkreślała podczas tej uroczystości marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Wiązanki złożono także przed pomnikiem gen. Stefana Roweckiego "Grota" przy al. Ujazdowskich i przy grobie gen. Antoniego Chruściela "Montera" na Wojskowych Powązkach.

(abs)