Prezydent Francji Emmanuel Macron nie krył radości z triumfu "Trójkolorowych" w finale piłkarskich mistrzostw świata w Moskwie z Chorwacją 4:2. "To jest puchar, po który przyjechaliśmy. Jestem bardzo szczęśliwy i dumny" - powiedział.

Prezydent Francji Emanuel Macron wręczający medale po finale mundialu /Felipe Trueba /PAP/EPA

Francja sięgnęła po raz drugi w historii po mistrzostwo świata, powtarzając sukces z 1998 roku.

Jestem bardzo szczęśliwy z naszego triumfu, dumny z piłkarzy (francuskich), ale także z Chorwatów, którzy zagrali bardzo dobrze w finale - dodał Macron.

Na oficjalnym koncie na Twitterze zamieścił dodatkowo krótki, ale wymowny wpis: "dziękuję", skierowany do zawodników i trenera Didiera Deschampsa, który został trzecią osobą w historii - zwycięzcą mundialu zarówno jako zawodnik, jak i trener; wcześniej dokonali tego Brazylijczyk Mario Zagallo i Niemiec Franz Beckenbauer).

Gratulował także prezydentowi Rosji - organizacji mundialu i występu drużyny gospodarzy, która dotarła do ćwierćfinału, w którym uległa Chorwacji po rzutach karnych.

Gratuluję organizacji mistrzostw przy doskonałym zapewnieniu bezpieczeństwa w epoce informatyzacji i cyberzagrożenia. To było wyzwanie. Gratuluję też występu drużyny rosyjskiej, która grała z wielką odwagą - powiedział Macron.

Prezydent USA Donald Trump wyrazy uznania skierował do przywódcy Francji - za odniesienie sukcesu oraz najważniejszego człowieka Rosji - za organizację mundialu.

Organizacja turnieju była naprawdę świetna. Jedna z najlepszych - ocenił.

Gratulacje dla Francji, która pokazała niezwykły futbol zdobywając Puchar Świata - napisał Trump na oficjalnym koncie na Twitterze.

Prezydent Rosji nie krył satysfakcji ze słów przywódców innych krajów i cieszył się z wysokiego poziomu meczu finałowego.

Finał był fantastycznym, cudownym wydarzeniem. Jesteśmy dumni jako organizatorzy z tego, co zrobiliśmy dla kibiców tego wspaniałego sportu. My sami, cały kraj, czerpaliśmy niesamowitą przyjemność z kontaktów ze światem piłki nożnej i fanami, którzy dotarli tu z różnych zakątków globu - podkreślił prezydent Rosji.

(ag)