​Parlament Europejski uznał w czwartkowym głosowaniu przywódcę opozycji i przewodniczącego parlamentu Wenezueli Juana Guaido za tymczasowego prezydenta tego kraju.

Eurodeputowani wezwali szefową unijnej dyplomacji Federicę Mogherini i państwa członkowskie UE, aby również uznali Guaido "za jedynego uprawnionego tymczasowego prezydenta tego kraju (Wenezueli - PAP) do czasu, gdy nowe wolne, transparentne i wiarygodne wybory prezydenckie będą mogły zostać rozpisane w celu przywrócenia demokracji".

W rezolucji, przyjętej 439 głosami za, przy 104 przeciw i 88 wstrzymujących się, europosłowie ponawiają pełne poparcie dla Zgromadzenia Narodowego Wenezueli, którego uprawnienia - jak podkreślają - muszą zostać przywrócone i respektowane. Po uznaniu Juana Guaido, UE i jej państwa członkowskie - zdaniem PE - powinny również uznać przedstawicieli mianowanych przez uprawnione do tego organy.

Na fali masowych wystąpień przeciwko prezydentowi Nicolasowi Maduro lider opozycji wenezuelskiej i szef parlamentu Juan Guaido ogłosił się w zeszłym tygodniu tymczasowym prezydentem kraju.

Przejęcie władzy przez Guaido uznały USA, Kanada, większość państw Ameryki Łacińskiej (z wyjątkiem m.in. Meksyku, Boliwii, Kuby i Nikaragui), Izrael i Australia, a spośród państw europejskich - Albania, Kosowo i Gruzja. Unia Europejska na razie wstrzymała się z taką deklaracją, a kilka państw członkowskich - Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania, Portugalia i Holandia - zapowiedziało, że jeśli Maduro w najbliższym czasie nie rozpisze nowych, uczciwych wyborów, również uznają Guaido.

Posłowie do PE potępili w rezolucji represje i przemoc, które spowodowały ofiary śmiertelne, i zażądali od władz Wenezueli, aby powstrzymały naruszenia praw człowieka, pociągnęły do odpowiedzialności osoby stojące za tymi naruszeniami oraz aby zagwarantowały pełne poszanowanie wszystkich podstawowych wolności i praw człowieka. Poparli też apel sekretarza generalnego ONZ o przeprowadzenie niezależnego i pełnego dochodzenia w sprawie zabójstw dokonanych w Wenezueli.

Parlamentarzyści potępili także przetrzymywanie dziennikarzy zajmujących się sytuacją w Wenezueli, w tym kilku obywateli UE, i wezwali do ich natychmiastowego uwolnienia.

Posłowie wzywają również Mogherini do współpracy z krajami tego regionu, aby utworzyć grupę kontaktową mogącą pośredniczyć w zawarciu porozumienia w Wenezueli dla przeprowadzenia "wolnych, transparentnych i wiarygodnych wyborów prezydenckie w oparciu o uzgodniony kalendarz". Wyborom tym powinni przyglądać się międzynarodowi obserwatorzy.

W imieniu UE Federica Mogherini ogłosiła 26 stycznia pełne poparcie dla demokratycznie wybranego parlamentu Wenezueli, Zgromadzenia Narodowego, i wezwała do pilnego przeprowadzenia wolnych wyborów prezydenckich, ostrzegając, że w przypadku braku ich ogłoszenia w najbliższych dniach "UE podejmie dalsze działania, w tym w sprawie uznania przywództwa kraju ".

Wenezuela znajduje się w głębokim kryzysie społecznym, gospodarczym i demokratycznym. Ponad trzy miliony osób opuściło kraj, a stopa inflacji, jak się szacuje, przekracza 1 650 000 proc.

Opracowanie: