Niektóre z nowojorskich hoteli, zamkniętych z powodu braku gości w trakcie pandemii koronawirusa, są wykupywane i przerabiane na niedrogie mieszkania. Część z nich ma być przeznaczona dla bezdomnych.

Jak podała agencja Bloomberga, w Nowym Jorku ustawodawcy stanowi zatwierdzili w czerwcu program finansowania zakupu stojących w obliczu kłopotów hoteli przez organizacje non-profit i przekształcania ich w stałe mieszkania. Gubernator Andrew Cuomo nie podpisał jeszcze stosownej ustawy. Jego rzecznik prasowy wyjaśnił, że projekt jest wciąż rozpatrywany.

"Wymaga on, by połowa nabytych lokali była przeznaczona dla bezdomnych, a druga - wynajmowana gospodarstwom domowym o niskich dochodach. Nie uchyla jednak lokalnych przepisów zagospodarowania przestrzennego, które ograniczają przebudowę w bogatych w hotele dzielnicach, jak Garment District i Long Island City. Przeznacza 100 mln dolarów, sumę kompromisową, która zdaniem krytyków nie jest wystarczająca, by wykorzystać skalę możliwości" - podkreśla Bloomberg.

NIE PRZEGAP: Amerykanie wzbogacili się podczas pandemii. Wzrost największy od 30 lat

Według New York Housing Conference, w Nowym Jorku, gdzie jest potrzeba i możliwość przekształcenia hoteli w mieszkania, około 50 tys. osób mieszka w schroniskach dla bezdomnych, a tysiące innych na ulicy. Ponad 450 tys. mieszkańców miasta płaci czynsz w wysokości przekraczającej 50 proc. dochodów.

Senator stanowy Michael Gianaris, który zgłosił projekt ustawy, stwierdził w wywiadzie dla jednej z lokalnej telewizji, że przekształcanie hoteli w domy mieszkalne jest tańsze i szybsze aniżeli budowanie nowych mieszkań.

Usiłujemy tworzyć prawdziwie dostępne warunki dla ludzi, aby przetrwali i mieli dach nad głową w sytuacji kiedy są takie zarobki jak obecne; w czasie, gdy wiele obiektów nie jest w tej chwili w użyciu. Stanowi to zatem rozwiązanie różnych problemów - wyjaśnił Gianaris.

"Takie możliwości nie będą trwały wiecznie"

Przekształcaniem hoteli w domy mieszkalne zainteresowała się w Nowym Jorku m.in. organizacja non profit Breaking Ground. Wykupiła m.in. obiekt znany w latach 70. i 80. jako Times Square Hotel, który trzeba było poddać renowacji. Każdy pokój został odnowiony i teraz jest stałym mieszkaniem dla ponad 600 osób o niskich dochodach oraz bezdomnych.

Według dyrektor wykonawczej Breaking Ground Brendy Rosen eksperyment zakończył się sukcesem. Przyszła zatem pora na to, by kontynuować przedsięwzięcie, kiedy właściciele niektórych hoteli decydują się na ich sprzedaż, a w miasto przeżywa kryzys w zakresie tanich mieszkań.

Takie możliwości nie będą trwały wiecznie - przewiduje Rosem.

Breaking Ground zamierza nabyć kolejny hotel w tzw. dystrykcie teatralnym na Manhattanie. Potencjalnie może to przynieść setki niedrogich mieszkań.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co czeka polskie metropolie po pandemii?