Donald Trump w wywiadzie dla NBC News wyraził wątpliwość, czy nowy najwyższy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, żyje. Amerykański prezydent stwierdził również, że Iran chce rozejmu, ale nie jest gotowy na porozumienie. Trump zapowiedział, że amerykańskie siły mogą ponownie zaatakować irańską wyspę Chark "dla zabawy".
- Donald Trump stwierdził, że Modżtaba Chamenei powinien "zrobić coś bardzo mądrego dla swojego kraju, czyli poddać się".
- Trump krytycznie ocenił prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i odrzucił pomoc Kijowa w zwalczaniu irańskich dronów.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Iran chce zawrzeć umowę, a ja nie chcę tego zrobić, ponieważ warunki nie są jeszcze wystarczająco dobre - oświadczył Trump w sobotnim wywiadzie telefonicznym, dodając, że każde porozumienie musiałoby być "bardzo solidne".
Odnosząc się do ostatnich ataków powietrznych na strategiczną wyspę Chark w północnej części Zatoki Perskiej, prezydent USA stwierdził, że jej infrastruktura została "całkowicie zniszczona", ale amerykańskie siły mogą "uderzyć w nią jeszcze kilka razy, tak dla zabawy".
Podkreślił jednak, że celowo wojska oszczędziły irańską infrastrukturę przesyłową, aby uniknąć wieloletniej odbudowy.
Gospodarz Białego Domu wyraził wątpliwość, czy nowy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, sprawuje władzę, ponieważ nie pokazuje się publicznie. Nie wiem, czy on w ogóle żyje - powiedział Trump.
Jego zdaniem, jeśli Chamenei żyje, powinien "zrobić coś bardzo mądrego dla swojego kraju, czyli poddać się".
56-letni Modżtaba Chamenei zastąpił 8 marca na stanowisku najwyższego przywódcy Iranu swojego ojca, Alego Chameneia, zabitego pierwszego dnia amerykańsko-izraelskich nalotów.
W rozmowie pojawił się również wątek wojny na Ukrainie w kontekście złagodzenia przez Waszyngton sankcji na rosyjską ropę. Trump skrytykował ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, oceniając, że "o wiele trudniej zawrzeć z nim umowę", niż z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem.
Odrzucił też ofertę pomocy Kijowa w zwalczaniu irańskich dronów, twierdząc, że "ostatnią osobą, od której potrzebujemy pomocy, jest Zełenski".
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran, który w odpowiedzi ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając zarówno w amerykańskie bazy wojskowe, jak i infrastrukturę cywilną.


