Komisja Europejska zapewnia, że dostawy energii do krajów Unii Europejskiej są bezpieczne, mimo niepokojącej sytuacji w rejonie Cieśniny Ormuz. "Nie podejmujemy żadnych nadzwyczajnych środków ani niczego podobnego. Nie ma niedoborów, nie ma sytuacji kryzysowej" - stwierdziła rzeczniczka KE Ana Kaisa Itkonen.

  • Komisja Europejska zapewnia, że członkowie UE nie muszą się bać o niedobory energii.
  • Możliwe są jednak zmiany cen energii.
  • Najnowsze informacje dotyczące wojny w Iranie znajdziesz na RMF24.pl

Nasza analiza wskazuje na to, że nie ma bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw do Unii Europejskiej - powiedziała rzeczniczka KE. Oczywiste jest, że to, jak będą wyglądać globalne szlaki transportowe, (...) w dłuższej perspektywie będzie miało również wpływ na strukturę cen - dodała.

Według niej podziemne magazyny gazu w UE są zapełnione w 30 procNadal mieści się to w granicach, które sprawią, że UE będzie miała odpowiedni poziom zapasów na koniec zimy i będzie w stanie zapewnić ich uzupełnienie w ciągu następnego lata. Nie podejmujemy żadnych nadzwyczajnych środków ani niczego podobnego. Nie ma niedoborów, nie ma sytuacji kryzysowej - oświadczyła. Istotny jest też zbliżający się koniec sezonu grzewczego.

Koordynacja i analizy na najwyższym szczeblu

KE zwróciła się do państw członkowskich o przesłanie do wtorku swoich narodowych analiz - podkreśliła Itkonen.

Według niej w środę odbędą się posiedzenia grup koordynacyjnych ds. ropy naftowej i gazu. Obie grupy pełnią funkcję doradczą dla KE, ułatwiając koordynację środków bezpieczeństwa dostaw w przypadku wystąpienia stanu nadzwyczajnego w Unii lub regionie.

Ceny energii będą też tematem zwołanego na poniedziałek specjalnego kolegium komisarzy do spraw bezpieczeństwa, a także planowanego już wcześniej posiedzenia komisarzy poświęconego cenom energii, które odbędzie się w piątek i w którym udział weźmie dyrektor Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) Fatih Birol. 

Cieśnina Ormuz – kluczowy punkt światowego handlu

Kontrolowana przez Iran Cieśnina Ormuz, łącząca Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim, to kluczowy punkt na mapie światowego handlu. Po sobotnich atakach USA i Izraela irańska Gwardia Rewolucyjna (IRGC) ogłosiła, że żadnym jednostkom nie wolno wpływać do cieśniny; setki tankowców zostało unieruchomionych po obu jej stronach.

Przez cieśninę przepływa od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i spora część transportu gazu ziemnego. To jedyna morska trasa dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.