Policjant podejrzany o gwałt na podwładnej w jednostce prewencji policji w podwarszawskim Piasecznie opuścił areszt. Decyzję o zmianie środka zapobiegawczego w sprawie Marcina J. podjęła prokuratura prowadząca śledztwo – informuje reporter RMF FM Krzysztof Zasada.

Sąd uwzględnił wniosek o zmianę środka zapobiegawczego. Jak informuje nasz reporter, uznano, że na tym etapie postępowania nie ma już potrzeby stosowania tego izolacyjnego środka. Nie ma także obaw, że Marcin J. na wolności mógłby wpływać na wyjaśnianie sprawy.

Jak dotąd w sprawie przesłuchano 28 świadków. Referent czeka jeszcze na opinie biegłych dotyczących nośników elektronicznych, między innymi telefonów komórkowych.

Wobec podejrzanego zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 30 tysięcy złotych. Poza tym dozór policyjny, Marcin J. musi się zgłaszać w jednostce raz w tygodniu.

Ma też zakaz opuszczania kraju oraz kontaktowania się z pokrzywdzoną i świadkami.

Jak dodaje prokuratura, pokrzywdzona i jej pełnomocnik mają prawo zaskarżenia decyzji o zwolnieniu podejrzanego z aresztu.