Bułgaria chce wybudować ogrodzenie na granicy z Grecją, by powstrzymać uchodźców od wkraczania na teren państwa. Po zamknięciu zachodniego szlaku migracyjnego na Bałkanach władze Bułgarii boją się, że teraz ich kraj będzie głównym miejscem tranzytowym tysięcy nielegalnych imigrantów.

Uchodźcy na granicy grecko-macedońskiej / Zdj. ilustracyjne /ARMANDO BABANI /PAP/EPA

Granica bułgarsko-grecka ma około 500 kilometrów długości i to właśnie ten odcinek może być groźny dla Bułgarii. Głównym niebezpieczeństwem dla nas jest właśnie ta granica z Grecją - powiedział premier Bułgarii Bojko Borisow. Jest długa i niestrzeżona, a obawiamy się, że grecki rząd nie radzi sobie z imigrantami w ostatnich miesiącach. Jesteśmy gotowi zbudować barierę, jeśli będzie trzeba - dodał.

Wcześniej premier Węgier Viktor Orban nawoływał do wybudowania muru na granicach grecko-macedońskich i grecko-bułgarskich, by ograniczyć przepływ uchodźców do Europy.

Bułgarski minister obrony Nikołaj Nenczew w czwartek zażądał dodatkowych pieniędzy na wyposażenie dla żołnierzy, którzy będą stacjonowali na dodatkowych stanowiskach na granicy z Grecją.

To nie pierwszy raz kiedy Bułgaria buduje płot na granicy. W 2013 roku władze ogrodziły drutem kolczastym 100 kilometrów odcinka na granicy z Turcją. 

(az)