Będzie pozew przeciwko posłowi PiS Stanisławowi Piotrowiczowi w związku z jego niedawną głośną wypowiedzią o "sędziach-złodziejach": wejście na drogę sądową zapowiedział właśnie sędzia Sądu Najwyższego prof. Krzysztof Rączka. W oficjalnym oświadczeniu podkreślił, że Stanisław Piotrowicz nie zareagował dotąd na apel prof. Małgorzaty Gersdorf i nie przeprosił za swe słowa.

Będzie pozew przeciwko posłowi PiS Stanisławowi Piotrowiczowi w związku z jego niedawną głośną wypowiedzią o "sędziach-złodziejach": wejście na drogę sądową zapowiedział właśnie sędzia Sądu Najwyższego prof. Krzysztof Rączka. W oficjalnym oświadczeniu podkreślił, że Stanisław Piotrowicz nie zareagował dotąd na apel prof. Małgorzaty Gersdorf i nie przeprosił za swe słowa.
Poseł PiS, członek KRS Stanisław Piotrowicz / Jakub Kamiński /PAP

Głośna wypowiedź posła PiS padła w ubiegłym tygodniu w czasie blokady siedziby Krajowej Rady Sądownictwa: grupa demonstrantów reprezentujących ruch Obywatele RP przez kilka godzin uniemożliwiała wówczas rozpoczęcie obrad KRS, na których Rada miała zarekomendować kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego.

I prezes SN reaguje na słowa Piotrowicza o "sędziach złodziejach"

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego domaga się od posła Stanisława Piotrowicza publicznego sprostowania słów o "sędziach, którzy są zwykłymi złodziejami". W pismach podpisanych przez sędziego Józefa Iwulskiego jest też apel do marszałka Sejmu o skierowanie sprawy Piotrowicza do Komisji... czytaj więcej

Odnosząc się do protestu, Stanisław Piotrowicz - poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz członek KRS - powiedział dziennikarzom, że "nie może być takiej sytuacji, by garstka niezadowolonych z utraty przywilejów blokowała prace organu konstytucyjnego". Dopytywany zaś, o jakie przywileje chodzi, odparł, że chodzi także o to, by "sędziowie, którzy są zwykłymi złodziejami, nie orzekali dalej".

Oburzenie słowami Piotrowicza wyraziła w czwartek w rozmowie z RMF FM prof. Małgorzata Gersdorf.

Ja odbieram to jako oskarżenie wobec sędziów Sądu Najwyższego: że nazwał wszystkich sędziów Sądu Najwyższego, w tym mnie, złodziejami - podkreśliła prof. Gersdorf w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Marcinem Zaborskim.

Zapowiedziała, że pozwie Stanisława Piotrowicza, zarzucając mu naruszenie dóbr osobistych i godności zawodowej. Zastrzegła jednak równocześnie, że w pierwszej kolejności skieruje do posła "wezwanie do przeproszenia - bo to tak powinno być".

Ja jestem oburzona tym stwierdzeniem, absolutnie oburzona. Bo przecież tutaj żadnych złodziei nie ma - podsumowała prof. Małgorzata Gersdorf.

Teraz skierowanie pozwu przeciwko posłowi PiS zapowiedział inny sędzia Sądu Najwyższego prof. Krzysztof Rączka.

W oficjalnym oświadczeniu zaznaczył, że stwierdzenie Piotrowicza "nie znajduje żadnego uzasadnienia w faktach i godzi w moje dobre imię jako Sędziego SN, jak również godność wszystkich Sędziów zasiadających w najwyższym organie władzy sądowniczej Rzeczypospolitej Polskiej".

Czuję się dogłębnie urażony tymi bezpodstawnymi pomówieniami i mając na uwadze to, że Pan Poseł Stanisław Piotrowicz dotychczas nie ustosunkował się do apelu Pani Prezes Małgorzaty Gersdorf i nie przeprosił sędziów Sądu Najwyższego za swoje słowa, w związku z naruszeniem moich praw, uznałem za zasadne wystąpić przeciwko Panu Posłowi na drogę sądową - poinformował prof. Rączka.

(e)