- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
„Nie ma wizji polityki międzynarodowej”
Zdaniem eksperta problem jest zakorzeniony głębiej niż w samej decyzji o rotacji wojsk. W Stanach Zjednoczonych w tej chwili nie ma spójnej polityki międzynarodowej - mówi Milczanowski. Wojskowi wolą się nie wypowiadać, bo nie wiedzą, czy deklaracje nie zostaną za chwilę podważone decyzją polityczną - dodał w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim.
Tłem tej decyzji jest styl działania Donalda Trumpa, który - według Milczanowskiego - traktuje politykę w sposób biznesowy. On patrzy, gdzie można zyskać i kto ma mocniejsze karty - podkreśla.
Polska nie spodziewała się takiej decyzji
Sposób komunikacji władz amerykańskich również wzbudza niepokój. Według doniesień polskie władze dowiedziały się o możliwych zmianach nie bezpośrednio od amerykańskiego rządu, lecz z mediów. Taka droga przekazywania tak istotnych informacji rodzi pytania o realną pozycję negocjacyjną Warszawy wobec Waszyngtonu.
Nie jesteśmy traktowani najpoważniej, jeśli o tak poważnych informacjach dowiadujemy się w ten sposób - zasugerował prowadzący. Ekspert przyznaje, że w relacjach transatlantyckich pojawia się wyraźna asymetria.
Kiedy ostatnio dziennikarz zapytał, czy te wojska z Niemiec mogą zostać przesunięte do Polski, (Trump) odpowiedział zdawkowo: "No, zastanowię się, może tak zrobię". Ale później nie podjęto żadnych decyzji w tym kierunku - przypomniał Milczanowski.
Wojsko wykona rozkaz
Milczanowski podkreśla, że nawet jeśli amerykańscy dowódcy mają inne zdanie, ostateczne decyzje należą nie do nich, lecz do polityków. Jeżeli będzie rozkaz, to zostanie on wykonany - stwierdził ekspert.
Milczanowski przypomniał również analogiczne sytuacje z przeszłości, m.in. z czasów operacji w Iraku. To jest tak, jak w Iraku. Generałowie nie zgadzali się z decyzjami politycznymi, ale rozkazy wykonywali - powiedział były żołnierz i uczestnik misji zagranicznych.
Ekspert uważa, że mimo zawirowań spowodowanych decyzjami politycznymi prezydenta USA relacje na poziomie wojskowym pozostają dobre, a współpraca pomiędzy żołnierzami amerykańskimi i polskimi jest stabilna. Największym problemem pozostaje nieprzewidywalność decyzji politycznych prezydenta USA.
Co powinna zrobić Polska?
Jak ocenia ekspert, kluczowe będzie zachowanie spokoju i unikanie panicznych reakcji. Nie należy wpadać w histerię, że Amerykanie nas opuszczają - stwierdza.
Zamiast tego wskazuje, że Polska powinna budować własną siłę i potencjał militarny, wzmacniać współpracę z Unią Europejską oraz utrzymywać dobre relacje z USA, niezależnie od obecnej administracji.
Musimy pokazać, że sami poważnie dbamy o swoje bezpieczeństwo - podkreśla Milczanowski. Ekspert dodał również, że potencjał gospodarczy Polski realnie umożliwia rozwój własnych zdolności obronnych.
Opracowanie: Jakub Muszyński