Niespełna godzinę trwało spotkanie prezydenta z premierem. Donald Tusk rozmawiał w Pałacu Prezydenckim z Karolem Nawrockim. Wizyta odbyła się w formule "w cztery oczy" i miała dotyczyć przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa, w tym pokoju w Ukrainie. Szef rządu wyraził zaniepokojenie sytuacją Grenlandii, ale podkreślił wagę relacji polsko-amerykańskich.
- Po spotkaniu prezydenta i premiera, obaj zgodzili się co do kluczowych kwestii dotyczących bezpieczeństwa Polski i sytuacji na Ukrainie.
- Prezydent będzie zajmować się relacjami z USA, a premier skupi się na rozmowach z europejskimi liderami, co ma wzmocnić wspólne stanowisko Polski w sprawach bezpieczeństwa.
- Tusk podkreślił, że bezpieczeństwo Polski jest ściśle związane z wynikiem wojny na Ukrainie i rolą USA w światowym porządku.
- Premier wyraził też zaniepokojenie napięciami w NATO, apelując o szczerą rozmowę między sojusznikami, mimo różnic dotyczących Grenlandii.
- Temat prezydenckich wetów nie był omawiany podczas spotkania, a Tusk skrytykował je, zwłaszcza w kontekście ustaw dotyczących walki dezinformacją.
- Premier liczył na wsparcie prezydenta w sprzeciwie wobec porozumienia UE z Mercosur, jednak mimo polskiego głosu przeciw, umowa została przyjęta.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Rzecznik prezydenta przekazał po spotkaniu, że Nawrocki i Tusk rozmawiali o warunkach pokoju na Ukrainie, a także o współpracy "w kwestiach najbardziej istotnych dla Rzeczpospolitej, w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa".
Jak mówił, w sprawach dotyczących bezpieczeństwa Rzeczpospolitej, która - jak zaznaczył - graniczy z broniącą się przed Rosją Ukrainą, "mamy mieć takie samo zdanie i pan prezydent oraz pan premier to wspólne zdanie wyrażają i także potwierdzili je podczas dzisiejszego spotkania".
Leśkiewicz ocenił, że spotkanie przebiegło w "konstruktywnej atmosferze". Prezydent i premier określili swoje zadania. Głowa państwa zajmie się podtrzymywaniem relacji z sojusznikiem amerykańskim, a szef polskiego rządu będzie odpowiedzialny za rozmowy z europejskimi przywódcami, w tym z przedstawicielami tzw. koalicji chętnych.
Na późniejszej konferencji prasowej Donald Tusk potwierdził słowa Leśkiewicza: Kwestie Ukrainy, bezpieczeństwa Polski, wyjmujemy ze sporów i politycznej walki, będziemy z prezydentem starali się reprezentować jedną linię w tych sprawach.
Tusk ocenił, że bezpieczeństwo Polski w dużej mierze zależy od tego, jak zakończy się wojna i jaka będzie pozycja i sytuacja Ukrainy w czasie negocjacji i po wojnie. Premier zaznaczył też, że nie ma wątpliwości co do roli USA w zapewnieniu światowego bezpieczeństwa. Nie zawsze jestem entuzjastą wszystkich działań prezydenta Trumpa, ale nie mam żadnej wątpliwości, że trwałość relacji transatlantyckich jest kluczowa dla przetrwania naszego świata - powiedział.
Premier Polski Donald Tusk wyraził w piątek duże zaniepokojenie wypowiedziami prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa na temat Grenlandii, podkreślając, że jako lojalny sojusznik Ameryki Warszawa powinna otwarcie mówić Waszyngtonowi o swoich obawach.
Jestem bardzo zaniepokojony kwestią Grenlandii, a także wydarzeniami w Stanach Zjednoczonych i wszystkim, co buduje tak silne napięcia ideologiczne i polityczne w ramach NATO oraz samych Stanów Zjednoczonych - powiedział Tusk podczas konferencji prasowej.
Ale ponieważ jesteśmy sojusznikami, przyjaciółmi, a Polska jest wyjątkowo lojalnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, uważam też, że będąc w takiej pozycji, nie należy działać na kolanach; trzeba po prostu mówić to, co się myśli. Wśród przyjaciół należy szczerze rozmawiać o tym, co jest dobre, a co złe - ocenił.
Szef rządu przyznał, że w trakcie spotkania nie rozmawiano o prezydenckich wetach. Tuż przed dyskusją w Pałacu Prezydenckim Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu trzech kolejnych ustaw.
Nie rozmawialiśmy o wetach. Moim zadaniem jest, żeby scalać wysiłki, dlatego nie poruszaliśmy tematów, gdzie mamy odmienne zdania. Nie rozumiem, jak można zawetować ustawę, która pomaga walczyć z pedofilią w sieci albo z rosyjską dezinformacją. Wygląda na to, że weto stanie się codziennością - stwierdził Tusk.
Tuska pytano także o fiasko sprzeciwu wobec porozumienia Unii Europejskiej z Mercosur. Unijni ambasadorzy wyrazili w piątek zgodę na zawarcie umowy handlowej z organizacją z Ameryki Południowej. W przyjęciu umowy kluczowe było wyłamanie się Włochów z koalicji wetującej.
Premier przekazał, że liczył na to, iż to Karol Nawrocki przekona premier Giorgię Meloni do poparcia sprzeciwu wobec porozumienia z Mercosur. Rząd wykonał swoją pracę i Polska głosowała przeciwko - mówił Donald Tusk.


