Premier Donald Tusk podczas konferencji w Warszawie skomentował polityczne zmiany wynikające z rozpadu Polski 2050. Szef rządu jest przekonany, że Koalicja 15 października przetrwa czas do wyborów.

  • Z Polski 2050 odeszło 18 parlamentarzystów, którzy utworzyli klub parlamentarny Centrum.
  • Jak członkowie Polski 2050, Centrum i Donald Tusk komentują zmiany w koalicji? Przeczytaj, aby się dowiedzieć.
  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl

Premier poinformował, że rozmawiał zarówno z minister klimatu Pauliną Hennig-Kloską, jak i z szefową Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.

Tusk powiedział, że obie zapewniły go, że - jak powiedział szef rządu - niezależnie od turbulencji w ich ugrupowaniu pozostaną lojalne wobec rządu i Koalicji 15 października. Większość parlamentarna, czyli Koalicja 15 października pozostanie stabilna na najbliższe miesiące i lata; na pewno do następnych wyborów - powiedział premier.

Tu pragnę państwa uspokoić; nie takie turbulencje musieliśmy przez ten rok przeżywać i przeżyliśmy, nie takie wstrząsy na scenie politycznej światowej, europejskiej i polskiej przetrwaliśmy w bardzo dobrej kondycji - dodał Tusk.

Kosiniak-Kamysz o niezagrażających "zawirowaniach"

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podczas późniejszej konferencji prasowej podkreślił, że parlamentarzyści zarówno z Polski 2050, jak i z nowego klubu parlamentarnego Centrum, deklarują poparcie dla rządu i koalicji.

Ja widzę te zawirowania w ten sposób, że one oczywiście powodują konieczność rozmowy, dialogu, może jeszcze większego niż do tej pory, z większą liczbą środowisk, ale nie zagrażają bezpieczeństwu rządu ani koalicji. Nie zagrażają większości - powiedział lider PSL.

Lider ludowców pytany, co teraz z umową koalicyjną, odparł, że trzeba ją realizować, "bo jeżeli jest poparcie dla rządu, to jest poparcie dla programu rządu", jakim jest umowa koalicyjna.

Szef MON był także pytany o sytuację w resorcie obrony w związku z odejściem wiceministra Pawła Zalewskiego z Polski 2050. Zalewski zapowiedział we wtorek, że pozostanie posłem niezrzeszonym.

Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że bardzo wysoko ocenia kompetencje i przygotowanie Zalewskiego w sprawach bezpieczeństwa międzynarodowego i chciałby, żeby mógł dalej pełnić swoją misję. Trudno mi sobie wyobrazić utratę takiego zawodnika, który naprawdę ma dobrze dzisiaj rozrysowaną mapę uwarunkowań międzynarodowych na rzecz bezpieczeństwa - podkreślił wicepremier.

Dodał, że wiceszef MON nie jest wyłącznie reprezentantem środowiska politycznego, a w logice państwa i rządu musi działać przydatność dla państwa, a nie tylko dla partii. Oczywiście ona jest bardzo ważna, bo ona gwarantuje większość. Ale obecność pana posła też gwarantuje większość, jego głos też jest do tej większości potrzebny - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Członkowie Centrum mówią o jedności w koalicji

Wcześniej na konferencji dotyczącej odejścia z Polski 2050 na temat koalicji wypowiedzieli się członkowie nowego klubu parlamentarnego - Centrum.

Paulina Hennig-Kloska zapewniła, że pozostają lojalnymi partnerami w Koalicji 15 października. To jest niezwykle ważne, by zakończyć dyskusję wokół tego - podkreśliła. 

Hennig-Kloska zapowiedziała też walkę o wyborców Polski 2050, którzy oddali głos na tę partię w 2023 roku. Jedna z osób, które dołączają do klubu parlamentarnego Centrum, jest Izabela Bodnar. Posłanka odeszła z Polski 2050 w lipcu ubiegłego roku. 

"Dziś wiem, że była to absolutnie słuszna decyzja. Minęło ponad pół roku, a podobną decyzję podjęli kolejni parlamentarzyści. Niezgoda na stosowane standardy, ale i troska o to, by nie zawieść wyborców, zwyciężyły" - napisała Bodnar na platformie X. 

"W efekcie wspólnie, jednocząc siły, mając na uwadze te same cele, ale przede wszystkim jedność Koalicji 15 Października, podjęta została decyzja o utworzeniu nowego klubu parlamentarnego - CENTRUM. Z radością informuję, że w dniu wczorajszym przystąpiłam do niego, aby wesprzeć Koleżanki i Kolegów opuszczających Polskę 2050" - dodała posłanka. 

Polska 2050 zapewnia

Ugrupowanie Polska 2050 na oficjalnym koncie na platformie X zapewniło, że mimo rozłamu pozostaje częścią koalicji rządzącej. "Ludzie Polski 2050 dokonali demokratycznego wyboru. Wybrali przewodniczącą. Wybrali drogę zgodną z naszymi wartościami i naszym DNA. Wszyscy kandydaci obiecywali, że zaakceptują wyniki demokratycznych wyborów. Tej obietnicy nie dotrzymali" - czytamy we wpisie na platformie X. 

"Posłowie, którzy opuścili Polskę 2050, nie potrafili pogodzić się z demokratyczną decyzją ludzi, którzy tworzą naszą partię" - dodano we wpisie. 

"Klub Polski 2050 jest i będzie częścią koalicji 15.10 - z naszymi wartościami i celami wyrazistego centrum. Idziemy dalej. Z wizją i odwagą" - zaznaczono.