Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej utrzymuje w mocy ostrzeżenia pierwszego stopnia przed oblodzeniem, które obowiązują w południowej części kraju. Alerty dotyczą dziewięciu województw.

  • Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl. 

Gdzie obowiązują alerty?

Ostrzeżenia obejmują województwa: podkarpackie, świętokrzyskie, małopolskie, śląskie, opolskie, dolnośląskie, a także południowe części województw lubuskiego, wielkopolskiego i łódzkiego. Synoptycy prognozują, że w tych regionach, po opadach deszczu, deszczu ze śniegiem oraz mokrego śniegu, dojdzie do zamarzania mokrej nawierzchni dróg i chodników. W efekcie na wielu trasach i ciągach pieszych może pojawić się niebezpieczna, niewidoczna gołym okiem warstwa lodu.

Według prognoz, na przeważającym obszarze objętym ostrzeżeniami, alerty będą obowiązywać do niedzielnego wieczora. W tym czasie mieszkańcy powinni zachować szczególną ostrożność zarówno podczas poruszania się pieszo, jak i prowadzenia pojazdów.

Czym jest ostrzeżenie pierwszego stopnia?

Ostrzeżenie pierwszego stopnia wydawane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej oznacza, że przewiduje się warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych. W tym przypadku chodzi o oblodzenie, które może prowadzić do poważnych utrudnień komunikacyjnych, a także stanowić realne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców. Śliska nawierzchnia zwiększa ryzyko wypadków drogowych oraz upadków pieszych, które mogą skutkować poważnymi urazami.

Chłodny początek tygodnia

Noc z niedzieli na poniedziałek upłynie pod znakiem dużego zachmurzenia, choć na północy i północnym wschodzie kraju pojawią się przejaśnienia. Najniższe temperatury prognozowane są właśnie na północnym wschodzie - tam słupki rtęci mogą spaść nawet do minus 15 stopni Celsjusza. W centrum kraju termometry pokażą około minus 8 stopni, a na Przedgórzu Sudeckim temperatura wyniesie około minus 1 stopnia.

Synoptyk Michał Kowalczuk zapowiada, że początek tygodnia przyniesie krótkotrwałe ochłodzenie, które najbardziej odczuwalne będzie na północnym wschodzie i wschodzie Polski.

Cieplejsze dni od środy

Od środy sytuacja zacznie się zmieniać - z zachodu napłynie cieplejsze powietrze, a opady śniegu stopniowo będą przechodzić w deszcz. W czwartek i piątek na południowym zachodzie kraju temperatura może wzrosnąć nawet do 10 stopni Celsjusza. Mimo to, nocami - zwłaszcza na północnym wschodzie - wciąż należy spodziewać się spadków temperatury poniżej zera.

Według wstępnych prognoz średnioterminowych, w kolejny weekend ponownie pojawią się opady deszczu ze śniegiem oraz spadki temperatury. W ciągu dnia termometry wskażą około 2-3 stopni Celsjusza, a nocami miejscami temperatura spadnie poniżej zera.