Naukowcy z Uniwersytetu Vermont dokonali przypadkowego, ale prawdopodobnie przełomowego odkrycia, które może zrewolucjonizować metody walki z grypą. Wyniki badań, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie naukowym "The Journal of Virology" wskazują na nieznane wcześniej mechanizmy, dzięki którym wirusy grypy wnikają do komórek ludzkiego organizmu. Odkrycie to otwiera perspektywy opracowania skuteczniejszych leków zapobiegających zakażeniom, co może mieć ogromne znaczenie dla zdrowia publicznego na całym świecie.

"Wirusy są jak piraci z różnych krajów"

Zespół badawczy pod kierunkiem dr Emily Bruce, specjalizującej się w mikrobiologii i genetyce molekularnej na Larner College of Medicine, początkowo koncentrował się na badaniu procesów replikacji wirusa grypy w komórkach. Celem było zrozumienie, jak segmenty RNA wirusa przemieszczają się wewnątrz komórki, umożliwiając powstawanie nowych cząstek wirusa. To właśnie namnażanie się wirusa i jego rozprzestrzenianie na kolejne komórki prowadzi do rozwoju objawów choroby.

Podczas tych badań naukowcy niespodziewanie odkryli, że różne szczepy wirusa grypy wykorzystują odmienne strategie, aby przedostać się do wnętrza komórek. Szczegółowa analiza wykazała, że wirusy H1N1 i H3N2, dwa najczęściej występujące typy grypy typu A, różnią się pod względem mechanizmów wnikania do komórek płucnych. Przełomowe znaczenie ma odkrycie roli białka Rab11B. Okazało się, że obecność tego białka jest niezbędna dla zdolności do zakażania przez wirus H3N2, nie ma jednak znaczenia dla H1N1. To sugeruje, że oba szczepy wykorzystują różne „ścieżki” dostania się do wnętrza komórki. To szczególnie istotne, ponieważ dotychczas sądzono, że wszystkie wirusy grypy wykorzystują podobne mechanizmy wnikania do komórek. 

"Wirusy są jak piraci z różnych krajów, którzy przejmują czyjś statek. Różne wirusy, podobnie jak różni piraci, używają różnych metod, aby dostać się na pokład" - mówi Bruce. "Wcześniej sądziliśmy, że wszystkie wirusy grypy używają tej samej drogi, aby dostać się do komórki, ale odkryliśmy, że to nieprawda. H1N1 i H3N2 potrzebują różnych białek, aby się dostać, i jeśli pozbędziemy się odpowiedniego białka, konkretny wirus nie ma sposobu by do komórki wejść."

Przed naukowcami kolejne wyzwania

Obecnie dostępne testy diagnostyczne nie rozróżniają między wirusami H1N1 a H3N2, a leczenie kliniczne jest takie samo dla obu typów. Szczepionki przeciw grypie oraz dostępne leki przeciwwirusowe pomagają zapobiegać infekcji lub łagodzić jej przebieg, jednak wciąż istnieje pilna potrzeba opracowania nowych leków, które skuteczniej będą blokować replikację wirusa i jego rozprzestrzenianie się w organizmie.

Odkrycie zależności wirusa H3N2 od białka Rab11B otwiera zupełnie nowe możliwości. Naukowcy mogą teraz skupić się na opracowaniu terapii, które będą celować w ten konkretny mechanizm, uniemożliwiając wirusowi wniknięcie do komórek i dalsze namnażanie się. Takie podejście mogłoby znacząco ograniczyć liczbę zachorowań i powikłań związanych z grypą, zwłaszcza wśród osób z grup ryzyka.

Przed zespołem badawczym stoi teraz zadanie ustalenia, czy zależność od Rab11B jest cechą charakterystyczną wszystkich szczepów H3N2, czy też dotyczy tylko obecnie krążących wariantów tego wirusa. Naukowcy zamierzają również dokładnie zbadać, jaką właściwie rolę na poziomie molekularnym podczas infekcji wirusem H3N2 białko Rab11B odgrywa.