Warszawski adwokat Maciej Z., zatrzymany w sprawie serii fałszywych alarmów i podszywania się pod osoby publiczne, został tymczasowo zawieszony w wykonywaniu zawodu przez Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej.
- Adwokat Maciej Z. został zatrzymany w związku z serią fałszywych alarmów i podszywaniem się pod osoby publiczne.
- Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie zawiesił Macieja Z. w czynnościach zawodowych na czas trwania aresztu.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
We wtorek Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie podjął decyzję o zawieszeniu Macieja Z. w czynnościach zawodowych na czas trwania aresztu. Przewodniczący składu orzekającego, adwokat Michał Pratkowski, poinformował, że do momentu zakończenia aresztu Maciej Z. nie będzie mógł wykonywać żadnych czynności adwokackich. Klientom zatrzymanego adwokata zostaną wyznaczeni zastępcy - z urzędu lub z wyboru - którzy przejmą prowadzone przez niego sprawy, zapewniając ciągłość obsługi prawnej.
Dziekan warszawskiej Okręgowej Rady Adwokackiej, Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, zapowiedziała, że adwokatowi grozi nawet wydalenie z zawodu, jeśli zarzuty się potwierdzą.
Zatrzymanie Macieja Z. miało miejsce w niedzielę. Jak poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński, adwokat został zatrzymany w związku z fałszywymi alarmami oraz podszywaniem się pod osoby pełniące wysokie funkcje publiczne. Komenda Stołeczna Policji ujawniła, że 48-latek usłyszał aż siedem zarzutów, a sąd przychylił się do wniosku prokuratury o trzymiesięczny areszt.
Podczas przeszukania mieszkania podejrzanego policjanci znaleźli laptopy, pendrive’y, karty pamięci, telefony komórkowe, odznaki służb, różnego rodzaju broń i amunicję, a także dokumenty tożsamości należące do innych osób. W samochodzie zatrzymanego odkryto dodatkowo amunicję i 10 pocisków artyleryjskich.
Według ustaleń śledczych Maciej Z. miał wysyłać do organów publicznych fałszywe zawiadomienia o rzekomych przygotowaniach do zamachu na prezydenta oraz ministra spraw zagranicznych, podszywając się przy tym pod osoby publiczne.
W ostatnich tygodniach Warszawa stała się areną licznych fałszywych alarmów, które wymusiły interwencje służb w wielu miejscach. Między 10 a 15 maja odnotowano aż 12 interwencji związanych z fałszywymi zgłoszeniami o podłożeniu ładunków wybuchowych lub zagrożeniu zdrowia i życia.
Wśród miejsc, w których interweniowała policja, znalazły się m.in. mieszkanie redaktora naczelnego TV Republika, posesja Jarosława Kaczyńskiego oraz mieszkanie należące do matki prezydenta Karola Nawrockiego. W każdym z tych przypadków alarmy okazały się fałszywe, jednak wymagały natychmiastowej reakcji służb.
Za czyny, o które podejrzewany jest Maciej Z., grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.


