W Hollywood odbywa się dziś coroczne święto kina - 98. gala rozdania Oscarów. Jedną z nominowanych była polska kostiumografka Małgorzata Turzańska, która nie zdobyła jednak statuetki. O rekordową liczbę nagród - aż 16 - walczą "Grzesznicy". Zapraszamy na naszą relację z oscarowej ceremonii. Zapraszamy także do słuchania specjalnych wydań Faktów RMF FM.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Pierwszego Oscara dla najlepszego krótkometrażowego filmu aktorskiego otrzymują "Śpiewacy". To adaptacja XIX-wiecznego opowiadania Iwana Turgieniewa, w której bywalcy podupadłego pubu odnajdują więź podczas spontanicznego pojedynku wokalnego.
Druga nagroda w tej kategorii trafiła do filmu "Dwie osoby wymieniające się śliną".
Pierwszego w historii Oscara za najlepszy casting otrzymuje Cassandra Kulukundis, która pracowała przy filmie "Jedna bitwa po drugiej" Paula Thomasa Andersona.
Jest też drugi Oscar dla ekipy "Frankensteina" - tym razem za fryzury i charakteryzację.
Oscar za kostiumy trafia do twórców "Frankensteina" w reżyserii Guillermo del Toro. Wśród nominowanych była Polka Małgorzata Turzańska.
"Grzesznicy" walczą o Oscara za piosenkę "I Lied To You". Miles Caton i Raphael Saadiq wykonują ją właśnie w Dolby Theatre z towarzyszeniem grupy tancerzy, nawiązując do sekwencji z filmu.
Jest pierwszy polski Oscar tej nocy! Chris Lavis i Maciek Szczerbowski zdobyli go za krótkometrażową animację "The Girl Who Cried Pearls".
Oscara dla najlepszej pełnometrażowej animacji zdobywają "K-popowe łowczynie demonów". O statuetkę walczy także piosenka "Golden" z tej popularnej animacji.
Amy Madigan zdobywa Oscara za rolę w filmie "Zniknięcia".
Pozostałymi nominowanymi do nagrody dla najlepszej aktorki drugoplanowej były Elle Fanning ("Wartość sentymentalna"), Wunmi Mosaku ("Grzesznicy"), Teyana Taylor ("Jedna bitwa po drugiej") oraz Inga Ibsdotter Lilleaas ("Wartość sentymentalna").
Czas na pierwszą statuetkę. Za chwilę dowiemy się, do kogo trafi Oscar dla aktorki drugoplanowej.
To są chaotyczne czasy, przerażające czasy. W takich właśnie chwilach Oscary mogą się odbyć szerokim echem - mówił Conan O'Brien. Pracujemy z nadzieją na lepszy świat - dodał.
W początkowym monologu Conan O'Brien zaczepiał m.in. szefa Netfliksa Teda Sarandosa. Przypomniał też głośną wypowiedź na temat opery i baletu, którą Timothée Chalamet zasłynął w mało pozytywnym kontekście.
Jestem zaszczycony, że jestem ostatnim człowiekiem, który poprowadzi Oscary. W przyszłym roku będzie to robot w smokingu - stwierdził gospodarz oscarowej nocy, Conan O'Brien.
Tak na czerwonym dywanie prezentowała się Małgorzata Turzańska - walcząca o Oscara twórczyni kostiumów do "Hamneta".
Już za kilka minut w hollywoodzkim Dolby Theatre rozpocznie się 98. ceremonia rozdania Oscarów. Zachęcamy do śledzenia naszej relacji i słuchania Faktów RMF FM.


